OFICJALNY BLOG Zuzanny Boruckiej

sobota, 30 września 2017

Związek

Ja w związku to chora sprawa.

ZE
żyję
BEZ
umieram



Takie osoby jak ja nie powinny niczego.
Ze związkiem pochłaniam się osobą tak,
że walczę ze sobą,
aby to nie było niezdrowe.
Nie lubię tego.


Sama myśl, że jest już daje mi siłę i energię do działania.
Już mogę wszystko i chcę wszystkiego.


Bez związku żyję sama udając, że żyję.
Nie mam siły i energii.
Cieszę się, bo nikogo sobą nie wkurwiam.
Ulga, że nie dokładam nikomu siebie.
Lubię to.


Oby dwie opcje w sumie spoko co nie?




Zuzanna Borucka

19 komentarzy :

  1. Piękne napisane, lecz związek to coś niesamowitego. Według mnie każdy powinien czuć się swobodnie z drugą osoba. Jesteśmy partnerami, którzy się akceptują i rozumieją. Jesteś wrażliwą osobą. I toleruje to, ponieważ każdy ma prawo być sobą. Wiersz biały ogólnie bardzo mi się podoba.
    Nie lubię, gdy smutki męczą mnie,
    Dlatego często mówię im ,,nie''.
    Zachwycam się twórczością Twoją.
    Jesteś spokoju ostoją.

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę że zasługujesz na prawdziwy związek. Na pewno znajdziesz kogoś przy którym nie będziesz musiała udawać że żyjesz. Nie zgadzam się z tym że takie osoby jak ty nie powinny niczego. Tyle już osiągnęłaś w swoim życiu, doświadczyłaś wielu sukcesów. Pamiętaj możesz wszystko.
    Bardzo mi było miło, że słuchałaś piosenki Fix you - Coldplay.
    Teraz chciałbym zaproponować Tobie piosenkę Shine - Benjamin Francis Leftwich. Wsłuchaj się w refren :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez urazy, ale ja bym sobie tak nie schlebiała ;) Coldplay jest na tyle znanym i popularnym zespołem, że przy słuchaniu podobnego gatunku muzyki nietrudno jest się "nadziać" na jeden z ich utworów, lub po prostu zrobić sobie "maraton" z ich piosenkami.

      Usuń
  3. Toksyczny związek to na dłuższą metę nie związek.

    OdpowiedzUsuń
  4. Prawdziwy związek jest wtedy, gdy nie zastanawiasz się nad tym, czy robisz dobrze, czy źle, czy może przypadkiem nie przesadzasz ani nie jesteś nachalna. Przy właściwej osobie czujesz się swobodnie i ona przy tobie tak samo. Czujecie, że możecie zrobić wszystko, bo nie ograniczacie siebie wzajemnie. Ale też pilnujecie, żeby druga osoba nie zrobiła głupoty. Tak jest i to jest w związku fantastyczne. Zasługujesz na kogoś, kto będzie pomimo i wbrew.

    Pozdrawiam,
    insomnia-yuzuki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak powinno być że ta druga osoba powinna być naszą motywacją i chęcią by zwlec się codziennie rano z łóżka :)
    http://by-tala.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Nidy nie byłam w związku. Nie jestem w związku. Nigdy nie będę w związku.
    Dlaczego?
    Bo boję się.
    Boję się, że nie byłabym wystarczająca, byłabym ciężarem i męczyłabym się przekonaniem, że ta druga osoba mogłaby być z kimś 100 razy ładniejszym, zaradniejszym, mądrzejszym, ciekawszym, weselszym.
    Boję się zranienia. Że się przywiążę i pokocham. Że ktoś się mną pobawi i wyrzuci jak śmiecia. Że zaufam i będę tego żałować.
    Boję się zbliżenia. Boję się randek, flirtu, odkrycia mojego nieperfekcyjego ciała, boję się, że zrobię coś nie tak jak się robi.
    Za każdym razem kiedy ktoś mi się spodoba to unikam tej osoby jak ognia, a kiedy przychodzi ten straszny moment rozmowy czerwienię się, jąkam i uciekam wzrokiem.
    Kiedy tylko jakiś desperat (bo tylko tak mogę nazwać osobę, która chce się ze mną umówić) do mnie zagaduje staję się oziębłą, niedostępną suką i odpycham go jak najdalej od siebie.
    Najlepiej czuję się w swoim małym światku. Samotnym, ale bezpiecznym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ❤️ Wysyłam ci dobrą energię ��

      Usuń
  7. Żałuję, że dopiero dzisiaj wpadłam na pomysł, żeby przejrzeć twojego bloga. Byłam pewna,że nic na niego nie wrzucasz. Tak bardzo się myliłam. Cieszę się, że chociaż na blogu nie musisz udawać, że zawsze jesteś szczęśliwa, a i tak wszyscy tutaj cię rozumiemy. Podziwiam cię, że masz jeszcze na tyle siły, żeby udzielać się na instagramie, facebook'u, gdzie większość osób jest toksycznych i wypełnionych jadem. Na koniec ci jeszcze napisze, że się pierwszy raz od kilku dobrych lat popłakałam że wzruszenia. Dziękuję. Po prostu dziękuję. Trzymaj się.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wołasz o poczucie miłości, której nie dostałaś kiedy potrzebowałaś jej. wołasz o poczucie bycia ważnym, którą nie dostałaś kiedy potrzebowałaś. wołasz o poczucie akceptacje, której nie dostałaś a potrzebowałaś. wołasz o poczucie zrozumienie, które nie dostałaś a potrzebowałaś. wołasz o poczucie wsparcia, wiary, bliskości, które nie dostałaś a potrzebowałaś. dlatego wszystkie te braki których nie dostałaś w momencie kiedy potrzebowałaś, trzymasz dla niego. wierząc, że to on ci powinien to wszystko zapewnić. powinien być wsparciem, kochać, akceptować, wierzyć itd. to nie są złe rzeczy. problem jest tylko wtedy kiedy przerzucamy te odpowiedzialność na drugą osobę. a to nasz zadanie, aby w sobie znaleźć te wszystkie braki i samem zacząć budować od nowa jak budowę domu. Poleciłabym ci Eweline Stępnicką i jej filmiki na YT bardzo wartościowe, np ten filmik https://www.youtube.com/watch?v=PqEb4IO9tQU

    OdpowiedzUsuń
  9. Ah Zuzanko... Ja swoją osobą wkurwiam tyle ludzi... To straszne. Próbowałam związku z trzema osobami... Nie wyszło.. Wyzywali mnie od psychopatek, wariatek, nimfomanek (tiaaa) po czym blokowali mnie na messengerze, usuwali kontakt... Ale żyję. Jakoś. Rozstania bardzo przeżywam. Potrafię dostać ataku paniki, histerii, płaczu, śmiechu, krzyku i nie wiadomo czego jeszcze na raz. Czy się leczę? Nie. Po co? I tak nikt mnie już nie naprawi. Przyjaciółki się powoli odwracają... A ja znajduję sobie inne. Potem kolejne odchodzą a ja biore kolejne. I tak koło się toczy. Ale daję radę, pomimo łez pod prysznicem, udawania co jakiś czas, jest ok! I tak będzie dopóki będe silna. A jak już osłabnę... To pójdę spać. I może sie nie obudzę... Ale jak na razie jest dobrze. I chcę żyć. Bo jest po co. Świat jest duży. Może w końcu znajdę kogoś tak zjebanego jak ja?

    OdpowiedzUsuń
  10. Zuziu, z każdego dołka da się wyjść. Wystarczy tylko wciągnąć brzuch, spiąć dupe i działać! Kiedy nie masz sił do wyjścia z łóżka, pomyśl, że świat będzie trwał wiecznie, a ty jesteś tylko jego małym ułamkiem. Więc wstań, ubierz się, zjedz coś i idź do przyjaciół! Zrób coś szalonego, zapisz się! Życzę Ci uśmiechu. Nie tylko przed kamerą, ale i kiedy kończysz kolejny, niesamowity dzień swojego życia. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  11. Zuziuzuziu nawet nie wiesz jak bardzo chciałabym Cię poznać osobiście. Czuję, że jesteś moim lustrzanym odbiciem duszy. Piszesz to co siedzi w mojej głowie tylko ja nie potrafię ubrać tego w słowa.
    Czuję się strasznie bo ja sobie nie radzę, męczę się.. chciałabym mieć tyle siły co Ty, chociaż troszeczkę.
    Siedzę w swojej czarnej jaskini złych myśli, i czuję, że błądzę.. błądzę w ciemności..
    Jesteś niesamowita. Przytulam cieplutko!

    http://ilikemyloneliness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie rozumiem jednego. Dlaczego po tylu rzeczach złych które Ci zrobił? Wracasz do niego? Spedzasz z nim czas, zranil cie tak mocno i po tym do niego wracasz? Ja nawet nie chcialabym spojrzec mu na twoim miejscu w oczy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrócił "facet" to i depresja się skończyła

      Usuń
  13. https://www.youtube.com/watch?v=KJDFtjIwuyU
    ta piosenka mi sie z Toba tak bardzo kojarzy :)
    "Nadwrażliwość to mój wróg
    Przerost duszy nad rozumem"

    Ja od trzech lat zmagam sie z zaburzeniami lekowo-depresyjnymi z atakami paniki, haha... wiesz co mnie leczy? Przyjaciele :) Rozmowa z ludzmi. Czas. POMAGANIE INNYM.
    Daj go sobie duzo, bo rok na wyjscie z depresji to niewiele. Zobaczysz, ze jak ulozy Ci sie w glowie, to i caly swiat bedzie latwiejszy. Ogarniesz zwiazek jak ogarniesz poczucie wlasnej wartosci ♥

    OdpowiedzUsuń
  14. Hej, Mil Nien. Również jestem osobą, która zmagała się z depresją i zaburzeniami lękowymi. Może masz ochotę pokorespondować? GG 1348281 PS. Jeśli to nachalne to przepraszam. Po prostu potrzebuję pogadać z jakąś dobrą duszą.

    OdpowiedzUsuń