OFICJALNY BLOG Zuzanny Boruckiej

niedziela, 19 maja 2019

sama

Uwielbiam być sama...
nawet będąc w ...związki
jestem ja

Nauczyłam się, że SKLEJENIE
to najgorsza rzecz na świecie.

JUŻ NIGDY.

Zawsze musi być podział
TY, JA, MY

Inaczej to nie ma sensu.







Uwielbiam...


o tak! Uwielbiam rano iść na śniadanie, zapalić papierosa przy kawie,
posprzątać, dbać o mieszkanie,
o siebie, o jedzenie, o organizm... o skórę... o pracę i pisanie... o włosy i dywan i koty
o życie o nas o szczęście...


o wszystko co mnie tworzy i sprawia, że żyje się cudnie

o czyste kubki i o miłość


Moja twórcza głowa jest pełna mrocznych wizji...
Napisałam scenariusz.
JARAM SIĘ.




Muzyka jest taka mocna.

Uwielbiam LUDZI, widzieć ich,
spotykać się, inspirować, poznawać,
rodzina, przyjaciele, On i On i On...
i Oni i my... razem
towarzyskość to ja... dla ludzi...
 różnych, wszystkich.



MOJE ŻYCIE MA SENS.

Od kiedy 23 pojawiło się na moim pyszczku zaczęłam dużo...
pisać...





a ten tekst to jest najlepszy rzut ostatnio
BOWNIK - RZUCAM ZAKLĘCIA


Pachnie kolendra, a ja rzucam zaklęcia
Wszystkie, które pamiętam
Wszystkie, które pamiętam 
Bez kontroli moja ręka 
Kreśli koła, sprawdza opór powietrzaMam na oku te miejsca, w których panuje cisza obojętnaWirują skurcze w moich mięśniachWiruje syntetyczny materiałI coraz mocniej się nakręcamI rzucam kolejna zaklęciaOdpalam skręta i rzucam zaklęciaPod stopami podłoga kamiennaA w moich słowach radykalna korektaW moich gestach radykalna korektaW moich gestach radykalna korekta
W moim telefonie juliański kalendarzNa niego zerkam jadąc na Plac ZwycięstwaI oglądam twoje zdjęcia z ogromnym spokojem Choć sytuacja jest napiętaPachnie kolendra, a ja rzucam zaklęciaWszystkie, które pamiętam

Trudno stać, gdy do tańca zaprasza wiatr
Nowy blask w moich oczachNowa moc w moich palcachDrobny krok w stronę światła prowadzi nasNa ustach śpiew, w sercu walkaKruszy sen, noc upalna

W moim sercu brakuje już miejsca

A w moich słowa słychać brak sercaZostała tylko radykalna korektaTylko radykalna korektaJestem już syty, chciałbym już przestaćZa chwile padnie ostatnia komendaZa chwile padnie ostatnia komendaZa chwilę pęknie szyba pancernaJesteś na tropie złym
A ja nie pomogę ciTo czterech nasA u steru jaMaszeruję równo w imię złaJesteś na tropie złymA ja nie pomogę ciTo czterech asA u steru jaOdpalam skręta i rzucam zaklęciaPod stopami podłoga kamiennaA w moich słowach radykalna korektaW moich gestach radykalna korektaW moich gestach radykalna korektaW moim telefonie juliański kalendarzNa niego zerkam jadąc na Plac ZwycięstwaI oglądam twoje zdjęcia z ogromnym spokojem Choć sytuacja jest napiętaJesteś na tropie złymA ja nie pomogę ciTo czterech nasA u steru ja

Maszeruję równo w imię zła 



 

o tak.





I CAŁY CZAS SIĘ UCZĘ PSYCHIKI
PSYCHOLOGI
EMOCJI
ODDZIAŁYWAĆ
UKŁADÓW
ZALEŻNOŚCI
REAKCJI
NAS



Zuzanna



sobota, 6 kwietnia 2019

Nadwrażliwość



Kiedy niezjedzone ciasto marchewkowe cię wzrusza...
to coś jest w Tobie nie tak.
Może to moja odwieczna myśl "kiedy karmię kogoś to daje komuś miłość."
I dla takiej miłośniczki poezji jak ja...
wszystko coś symbolizuje..
Niezjedzone ciasto.


Ciężko coś dawać i pogodzić się z odrzuceniem.
Ciężko pogodzić się ogólnie z brakiem w momencie kiedy chce się wszystko zapełnić.
Moja mania tworzenia.
Dla nas...
Dla Was...
Dla kogoś...

Ciężko myśleć "dla siebie", bo po co taki hektar, dwa domki i to wszystko...
jednej osobie?

po co?

Może zrozumiem to w swoim czasie.

Każdy miesiąc jest dla mnie zaskakujący.
Sama już nie wiem co przyniesie ta przyszłość.

ale czuję się teraz
taka bardzo
oszukana

przez głupie
kilka dni niezjedzonego ciasta


Z.

piątek, 5 kwietnia 2019

Brakuje mi

Jest 01:16, a ja zaczynam pisać posta.
Boję się, bo wiem, że mnie to rozbudzi...
i boję się, że już nie zasnę.
Nie śpię normalnie i mimo wszystko chcę to pisać, bo może mi to pomoże.

Boję się samotności.
Ze wzrostem mojej popularności i pieniędzy narodził się wielki problem.
Brak zaufania do ludzi.
Wolę zostać przy moich przyjaciołach, bo nie mogę dopuścić do siebie kogoś nowego.
To już nigdy nie będzie takie samo.

I mimo, że moi przyjaciele 'od zawsze' nie traktują mnie już tak jak powinno traktować się przyjaciela to ja przed strachem samotności; rozpieszczam i daję.
W sumie czy to nie jest już szantaż. W sumie czy ktokolwiek ze mną jest dla mnie?

Bardzo się boje zaufać. Nie umiem.

Osoby takie jak ja (z jakąś tam popularnością) niestety mają trudność w nowych relacjach.

Ktoś mnie wykorzystuje, kiedy i gdzie jest granica... czy daję się wykorzystywać?
Jest mi przykro, bo czytam ostatnio tyle tekstów... i jakoś tak...

Najbardziej boję się być sama.

Po co to wszystko?

Po co żyć sememu...

Cierpię teraz, bo chcę tyle rzezy, a chyba nie do końca mam z kim.
Chciałabym żeby ktoś spędzał ze mną czas i po prostu mnie lubił.
Chciałabym nie być sobą, bo przez to co mam...
nie mogę mieć szczerych relacji.


Brakuje mi ludzi.
Brakuje mi jeszcze więcej ludzi.
ale nie chcę się prosić... nie chcę walczyć o uwagę

chciałbym żeby ktoś po prostu mnie szanował... i chciał gdzieś wyjść
bo ja
bo chce być ze mną
i nawet TĘSKNI czy coś.
Chciałabym by ludzie mnie kochali, ale nie w Internecie.. tylko w życiu.

Chyba jestem egoistką co?
Jak płytkie to musi być... "Chciałabym by ludzie mnie kochali"
Sama kocham tak, że oddałabym wszystko...
za te relacje z innymi....
a ja
nienasycona
wiecznie odczuwam brak... tych ludzkich emocji
chcę mieć przyjaciół
chcę żyć dla innych...


Z.

poniedziałek, 18 marca 2019

ten dzień

ten dzień 
chyba nie mógł być lepszy
piękniejszy

obudziłeś mnie rano
niestety dzwoniąc
bo
wczoraj 
pożegnaliśmy się 
po pięknym czasie w górach

wstałam i zaczęłam rysować
pełna kreatywności
chciałam 
tworzyć

nagrałam film!
tak spontanicznie
ja i kamera
jak kiedyś

myślałam, że to uczucie spokoju i piękna
to jakaś złuda
ale 
poszłam na prawo jazdy
i zdałam

co się dzieję?
potem lekarz
wszystko okej

potem dobre jedzenie
i ty

ciągle ty

bo dajesz mi wszystko


na terapię grupową
poszłam jak na kawę ze znajomymi
tam powiedziałam o moich uczuciach
pomogli mi
poradzili
i

jutro znowu Cię zobaczę
mogłabym tak 
żyć

zawsze

jest aż za pięknie
ten spokój
ta miłość
i ten czas

to mój ulubiony czas w życiu!

cieszmy się z niego kochanie
bo zobaczyłam sens aby się do kogoś zbliżyć

Z.



wtorek, 15 stycznia 2019

słowa



Czasami myślę, że nie ma już sensu się do kogoś zbliżać. 
Znowu kładę na tacy serce.
Proszę, daję.
I znowu mam, ale
ćwiartowanie.

Pewnie cały czas coś robię źle.
Napewno.
Problem jest na pewno we mnie
Nie doszukuj się go w sobie
...

I ta mania okropnych ludzi źle życzących i siejących ferment.
I to tych najbliższych.
To oni kochają cię tylko w momentach pasujących,,,
w tych innych - jesteście tematem pogardy i kpin.
Chyba nie znam miejsca gdzie ktoś nie oceniałby po okładce.

Szczerze. 
Widzicie na moim story, że się dobrze bawię i myślicie:
"o tak - tak ona teraz super zabawowa,
jaka materialistka, 
jaka okropnie zakochana w sobie"

dziękuję

Naprawdę chciałabym żeby tak było.
Jak inaczej sprawić by było dobrze, niż po prostu 
starać się uśmiechać, bawić, żyć...
aż w końcu to nie będzie tylko nauką i udawaniem..
aż tak będzie.


Boli mnie, że takie zdanie mają osoby które kocham.
Boli mnie, że pomimo mojej pomocy,
moich starań i serca...
nie jestem wystarczająca




Nie mam już sił,
ale jutro je znajdę...
w małych rzeczach
w kawie rano
w uśmiechach ludzi
w zimnym powietrzu
w słuchaniu moich perełek
w wieczornym głaskaniu kotów
w moich marzeniach



i mimo łez teraz,
wiem,
że
dam z siebie wszystko



Z.


wtorek, 1 stycznia 2019

ja

Każdy zna Pana "Tylko Ja".
Centrum swojego świata, ja.
Celnie głuchy na inne głosy,
tylko ja decyduję.
Ja.
Dobrze tak pobyć samemu ze sobą.
Samemu posiedzieć. Samemu pożyć.
Och jak miło mi w moim towarzystwie.
Ale super mieć wpływ jedyny i ostateczny na siebie.
Ale dobrze tak żyć, ja.
Nie dzielę się ciszą, nie dzielę się światem.
Najchętniej samotnie zakopię się w ziemi.
Umrzeć samemu też całkiem dobrze.
Monolog to cel - po co ktoś inny ma mówić?
Przekazuję właśnie siebie - ja.
Może powiesz, ale czekaj - skończę najpierw o sobie.
Ja tak lubię samemu dla siebie.
Egocentryzm? Nie.
Po prostu jestem tutaj ja.



Z.

niedziela, 30 grudnia 2018

Chryzopraz

W nocy jestem bardziej kreatywna.
Spokojnie to nie będą znowu Cierpienia młodej Zuzanny.
Tak pomyślałam sobie "Hej!" Kiedyś powiedziałam:
"Jak człowiek będzie cały czas szczęśliwy to go w końcu rozpier*oli"
No i może racja.

Przecież taka przestrzeń na dołki jest bardzo potrzebna.
Na głupich SM nie mogę pokazać bólu, a przynajmniej nie dosadnie.
Tutaj? Same dziwne, emo typy.

NO CO ZAPRASZAM DO CZYTADŁA.

























Jestem po 50 mg Ketrelu.
Lekko senna, ale niestety nie do końca.
Zrozumiałam, że nasenne nie działają z moją siłą twórczą.
Trochę mnie to męczy nie ukrywam.
Chciałabym iść spać ( POWINNAM ) jakby o co chodzi?
Czy ja mam się dołować kolejną noc?

Nutka do posta ;) .  


Taka pod medytację, bo właśnie ją chcę się dzisiaj zająć.
Medytacja to najważniejsza rzecz w moim życiu.
Od kilku tygodni siadam w pozycji półlotosu i skupiam energię.
Pięknie jest tak odetchnąć, szczególnie podczas choćby muzyki powyższej,
którą mam nadzieję teraz słuchacie.

Aby wejść w stan siły potrzebuję tylko siebie.

Jakiekolwiek substancje i jakiekolwiek czynniki zewnątrz mogłyby to zaburzyć.

Jestem odprężona, zawsze kiedy skończę wyciszenie, kiedy dotknę swojej duszy.
Pomaga mi również joga i rozciąganie z relaksującą muzyką.




















Kamienie czakr są cudowne.
Marzy mi się mieć Chryzopraz dzięki któremu skupiłabym się na siódmej czakrze.
Dokładnie jego działanie
"otwiera na zmiany, nowe podejście do "wszystkiego" i do "pustki"

Naszyjnik z takim minerałem... Byłoby cudownie.

P.S. Do tej muzyki koty przychodzą bliżej w moment.

Z.