OFICJALNY BLOG Zuzanny Boruckiej

sobota, 18 października 2014

Takie tam... wypisywanie się.

Dosyć zabawne, że osoba, która nic nie zrobiła obrywa za coś czego sama nie rozumie. Musiało minąć kilka dni aby spojrzeć na sprawę zimnym okiem. Odizolować się od tego, aby nie dotykało cie w żaden sposób. Dlaczego ludzie obrywają za to jacy są? Nie za to co robią i mówią; tylko za ich samych. Nie rozumiem patrzenia na świat w kategoriach: wykształcenia, pochodzenia, rodziny, pieniędzy.  Każdy ma inny świat: ja żyję moim domem, a inni żyją szkołą. Wiem, że jestem inna i wiem, że zaczynałam tak, że można było się ze mnie śmiać. SzalonaZuzia miała luźną koncepcję. Wklejałam tam filmy "byle jakie" - wszystko co w danej chwili chciałam - nagrywałam i wrzucałam. Było to bardzo fajne, takie wolne i dawało dużo szczęścia. Oczywiście wraz ze wzrostem popularności liczyłam się z tym, że idąc do sklepu osoba, której nie znam nawet z imienia krzyknie: "Ej! To Szalona Zuzia!". Jak każda osoba tego ubogiego w mózg gatunku sądzi, że takie zachowanie jest normalne i tylko "robi bekę".  
Dosyć przykre jest jednak stawanie się obiektem śmiechu przez to, że robi się to co lubi. Niektórzy ludzie patrzą na to co sobą prezentujesz, czyli na to w jakiej szkole byłeś, czy mieszkasz na wsi, co będziesz robić w przyszłości i z kim się trzymasz - reszta to tylko gówno.
Ja owym gównem jestem. W gimnazjum miałam ciężko, bo często przez swoją "inność" dzieciaki się ze mnie śmiały. Teraz kiedy patrzę, że mogłam być powodem śmiechu, bo na każdej przerwie nos miałam w książkach takich jak: Harry Potter, czy Władca Pierścienia, a z klasą rozmawiałam może przez 5 min dziennie - śmieję się. Śmieję się, bo moi rówieśnicy nie mieli żadnych powodów, aby mnie nie lubić, a jednak to robili. Nadal czuję się jak w gimnazjum...
Nic nie robię, a świdrującym na korytarzach oczom wycieka żółć. Szkoda. Nie mogę ukrywać, że jestem bardzo słaba psychicznie. Płaczę, bo latem po kupieniu loda spada mi gałka na ziemię. W Internecie nic mnie nie rusza. Tyle tutaj dobrych ludzi, dających kopa do życia i dzielących się swoją energią oraz dobrocią. Inaczej jest niestety w normalnym życiu. I z radzeniem sobie z nieprzyjemnościami i z ludźmi. 
Mieć "bekę", bo przez ciebie dziewczyna płacze, dosyć straszne. Nie wiem jak trafiłam do mojej szkoły. Na koniec III klasy gimnazjum miałam dobre oceny. W pierwszej klasie postanowiłam wszystko wywrócić do góry nogami. Niczego nie żałuję. Mam super życie. Tyle radości daje mi robienie tych filmów. Tyle osób mnie rozumie. Czytam listy, które mi wysyłacie i jesteście takimi ciekawymi osobami. Nie mogę nacieszyć się tym wszystkim. Mam tyle propozycji i codziennie idę do przodu. Do szkoły chodzę tylko po to, aby odsiedzieć, a mimo to tak trudno tam przetrwać. 
Nie chodzę na imprezy, nie jestem w samorządzie, nie mam znajomych, prawdopodobnie nie pójdę na studia, ale jakie to ma znaczenie w tym jakim człowiekiem jestem. 
Będzie dobrze! Trzymajcie się lub podeślijcie tego posta śmiejąc się jaka głupia jestem.


P.S. Uwielbiam takie prace! :)

Zuza

poniedziałek, 13 października 2014

Wrocław nocą :)

Jutro jedziemy już z Olgą do domu :( super czas tutaj spędziłyśmy. Już tęsknię. Tatuaż zrobiony, bolało, ale było warto. Wkleję kilka zdjęć Wrocławia nocą i kilka innych, czyli JEDZENIE! Nie chcę odjeżdżać. 

Ps
Na 100% nie był to mój ostatni wyjazd do Wrocławia :)

Zuza 


niedziela, 12 października 2014

Obiad, rynek, Super weekend ^^

Byłyśmy z Olgą na obiado-kolacji w Dominium. Najpierw zjadłyśmy krem pomidorowy z pieczywem czosnkowym, a potem calzone i makaron. W zasadzie było smacznie :) niedziela, 16:00, rynek, milion ludzi :( nikt mnie nie złapał :) jutro cały dzień w studio tatuażu. Dopiero we wtorek jedziemy do domu.

P.S. A zaraz idziemy na rynek nocą :) 
Zuza


Gdzie śpimy z Olgą? :)

Hej,
dojechałam cała i zdrowa. Apartament jest śliczny. Z 6 piętra super widok. Pierwszy raz jestem sama bez rodziców tak daleko od domu. Razem z Olgą dajemy radę! Byłyśmy na jedzeniu i pochodziłyśmy po rynku.
W następnym poście zobaczycie co jadłyśmy.

 P.S. Bardzo przytulne :) śliczne. Już nie mogę doczekać się drzemki. Padam...
Zuza

Długa podróż :)

Dzisiaj wstałam o 7:00- patrząc, że jest Niedziela to niezły wyczyn :) jedziemy z Olgą pociągiem i w nim właśnie piszę tego posta. 5h jazdy to nie tak źle, ale i tak jestem wykończona... 


Będę tutaj często pisała :) 
Zuza

piątek, 10 października 2014

Dłuugi weekend :)

Hej,
robię sobie długi weekend. Jadę w Niedzielę rano do W...(jakiegoś tam miasta) Co prawda chciałam, żeby to była tajemnica, ale w poniedziałek robię sobie duży tatuaż. Filmik z relacją będzie 18 października. Mam nadzieję, że nie będziecie tego za bardzo rozgłaszać, bo chcę zrobić niespodziankę. :)
Ten blog czyta "tylko" kilka tysięcy :) a nie kilkaset...
Czuję, że będzie super. Razem z Olgą ukryjemy się w apartamencie i pochodzimy nocą po mieście, żeby nikt nas nie złapał. I tak boję się ataku. Czasami chciałabym ubrać jakąś maskę i spokojnie przejść się po Centrum Handlowym. Zazwyczaj łapie mnie ok. 10 osób. (nie tak źle) ale tutaj gorsza jest moja obsesja. Boję się. Chodzę i rozglądam się za szalonymi 13-latkami ^^ I tylko czekam, aż wpadnę i będę się wstydzić. Jakoś tak nie czuję tego medialnego życia. Nigdy nie chciałam być popularna... To jakoś tak samo przyszło. Zresztą dość dziwne, że na youtube można być kimś pokroju piosenkarzy czy aktorów. Nieważne. Marzę o wypoczynku w ten piękny długi weekend mimo ok. 7 h dziarania i bólu nie do opisania :)



P.S. I takie ładne fanarty od widzów :) <3 Dziękuję

środa, 1 października 2014

Blondynka o.O

Robię post :) Z jednej strony, aby wkleić fotki siebie z blond włosach, ale z drugiej strony chciałam skomentować pewną sprawę. W 10 odcinku Truskawki mówię o tym, ale wiadomo, że w 1,5 min nie idzie w pełni opisać swoich uczuć. Chodzi oczywiście o to, że ludzie zaczęli mnie bez powodu hejtować za te włosy... Nie rozumiem takiego zachowania... Z drugiej strony pryzmatem tych ok. 20 osób osądziłam całą grupę, gdzie jest jakieś 2000 osób. Powiedziałam "głupia grupa" xD hehe.. Szczerze to wpadam tam czasami i patrzę co piszą. Czasami myślę, że to dziwne, a czasami, że fajne. Niektórzy serio mnie lubią i wnoszę coś w ich życie - inni oglądają aby oglądać. Przepraszam zatem za ocenienie całej grupy, bo serio wiem, że nie ma tam samych nieszczerych ludzi. 
I kolejna sprawa to to, że pojawiło się (akurat również w tej grupie^^) dużo wypowiedzi na temat tego, że "farbowanie włosów to nie niespodzianka", "to ma być to zaskoczenie?", "to ma być to wielkie coś?"... ROZUMIECIE. 
Ja jestem przerażona, bo moim zdaniem zmienienie tak (mimo wszystko) koloru włosów to jest jednak duża zmiana. Nigdy nie byłam taką typową blondynką i mimo, że to pewnie tylko na ok. 2 m-c, a potem wracam do kolorów to.... ja pierdziele.... Gdyby normalna vlogerka zmieniła tak drastycznie kolor to byłby SZOK i ZASKOCZENIA. Ja zmieniam i kilka osób pisze, że lipa - jakby spodziewali się, że moja matka zatańczy w tym odcinku tango na dachu płonącego wieżowca. Powiem Wam, że jestem rozwalona. Co ja mam niby zrobić? Skok na bungee z stroju świni zawyżył poprzeczkę i teraz, każdy myśli, że będę prześcigała się w szalonych pomysłach. NIE! Ja od początku miałam jedną misję. Pokazać ludziom, że warto być szczęśliwym i dawać im w filmach radość. Moim zdaniem polecam dobrą muzykę i filmy.... Opowiadam głupie suchary, mówię co lubię i co nie... Wkładam w odcinki serce... to dużo... 
Kocham to.


P.S. I tak moim zdaniem ŁADNIE MI W BLONDZIE. XD