OFICJALNY BLOG Zuzanny Boruckiej

sobota, 13 września 2014

Fanarty :)




Tyle razy chciałam tutaj coś napisać, ale jakoś tak... Tutaj nie jest bezpiecznie chyba.;)
Wklejam zatem trylion Fanartów od Was :) Dziękuję za nie bardzo. :)



poniedziałek, 1 września 2014

Coraz wyżej! :)

W sobotę walnęło mi 100 000 subskrybcji! Już dziękowałam oczywiście, ale na pamiątkę wklejam screen równych 100k :)Co jeszcze mnie zdziwiło? Ostatnio w DZIENNYM PRZYROŚCIE SUBÓW byłam 4 w Polsce :) Hehe.. Mój kanał rozwija się tak jak tych "najlepszych". Cieszę się. W ogólnym zestawieniu oczywiście nie jestem 4 tylko NA RAZIE 121 :) hehe P.S. Jak tam mija PIERWSZY DZIEŃ roku szkolnego? Rozpoczęcie było? Plan lekcji fajny? ^^
 


sobota, 30 sierpnia 2014

Nowy tatuaż! :)

Mimo, że babeczkę robiłam sobie 20 sierpnia - dopiero dzisiaj ujrzał ją Internet :) W 5 odcinku Truskawki miałam bandaż na ręce, ponieważ nie chciałam Wam zdradzać co sobie wytatuowałam. Jeśli chodzi o cenę to wydałam 400 zł. Robiłam babeczkę w Poznaniu w Tattoo-Zone
Jeśli chodzi o profesjonalizm itd - super! Wykonanie bardzo dokładne i jestem zadowolona :)
Teraz myślę nad kolejnym wzorem. Hmm... Myślę żeby tak na październik już ruszać do jakiegoś studia. Gdzie? Nie wiem. Co? Nie wiem. Ale na 100% będzie :)


P.S. Lubię babeczki :)


piątek, 29 sierpnia 2014

Kolejny szczery post : )

Mam znowu ochotę popisać. Nie powinnam... Tyle osób to czyta - takie niebezpieczne. No, ale w końcu się odważyłam, więc będę. Robię trylion błędów i niekoniecznie miło się to czyta, ale zapewniam, że wszystko jest szczere i prosto z serducha. Czyli to co najważniejsze jest... Zaczynam pisać.
Boję się być szczera, ponieważ wiem jak ludzie lubią wszystko wykorzystać. Ludzie tak lubią gadać. Dlatego na złość chcę dzisiaj popisać właśnie o nich. Ja się niczego nie wstydzę... Mam swoje życie, a oni mają moje, więc sami zdecydujcie kto ma problem. 
Ostatnio pod postem były bardzo hmm... DŁUGIE komentarze. Dziękuję za rady i miłe słowa, ale chcę skomentować kilka spraw. Kilka osób uznało, że powinnam skupić się na jakości filmów, a nie na ilości. To, że robię dużo filmów pomaga mi właśnie robić coraz lepszej jakości filmy. Montaż idzie mi już tak dobrze. ;) Nie chcę się przechwalać - obiektywnie patrzę, że w ciągu roku nastąpił ogromny postęp. Ogólnie dzięki całej tej przygodzie z Youtube poprawiły się moje umiejętności... We wszystkim. Dzięki temu, że robię tak dużo i tak często i systematycznie - cały czas robię się coraz lepsza. Lepiej się wypowiadam, montuję, występuję, tworzę.
Ludzie... Kiedyś być może czasami przejmowałam się tym wszystkim, ale teraz - wcale. Śmieszy mnie to. Kiedy słyszę, że ktoś coś tam powiedział to czasami się zezłoszczę, ale nic mnie nie boli i nie jest mi smutno. Znam swoją wartość. Powiem Wam, że będąc z takiej małej mieściny jak ja, posiadając jakieś 100 000 widzów - ciężko. Wiecie pewnie jak ludzie lubią plotki. To bardzo smutne, że gada się o kimś, bo nie jest się wystarczająco ciekawym. Dzisiaj od baaardzo dawna usłyszałam porcję plotek. Ech... Szkoda gadać :) Śmieć się można tylko. 
Świat idzie do przodu. XXI w. Na mojej wsi niektórzy zachowują się jakby wrzucanie filmików na Youtube było abstrakcyjnym zajęciem dla psycholi i najlepiej jeszcze satanistów matkojebców. Ludzie błagam! Jeśli nie wiecie czym jest Internet i wpisujecie nazwę mojego bloga szukając przez 30 min literek na klawiaturze - może warto zająć się czymś innym? Po co to czytacie? Po co to oglądacie? Żeby mieć o czym mówić? Starsze pokolenie czasami jest bardziej upierdliwie niż młode głupole.


P.S. Podoba mi się to pisanie... Może odważę się napisać podobną, poważną notkę :)

Zuzanna Borucka

czwartek, 28 sierpnia 2014

Problemy...

Jest 5:27. Nie śpię. Wgrywałam film i w sumie się rozbudziłam. Naszły mnie takie problemy. Nie zasnę. Przejmuję się strasznie CZASEM. Ostatnio tak ciężko pracuję. W głowie się nie mieści ile filmów tygodniowo robię. Przeraża mnie to. Nie zrozumcie mnie źle, bo kocham nagrywać i montować.. tylko... Nie wysypiam się. Niby wstaję o 14:00... Montowanie czasami zabiera mi cały dzień.
I wszystko byłoby jako tako okej, ale...
SZKOŁA. Nie wiem jak dawałam sobie radę przed wakacjami. To straszne wrócić do domu o 15:00/16:00 i robić program do nocy. Boję się, że WYKITUJĘ. Tyle mam na głowie. 
Wiem już co chcę robić. Wiem, że nie idę na studia. Wiem co będzie dalej. Wiem, że matura z matematyki mi się nie przyda... Nie przyda mi się również marnowanie 8 h dziennie w szkole. Mam nadzieję, że rozumiecie to iż nie potępiam Waszego chodzenia do szkoły. Jeśli nadal nie wiecie czego chcecie lub wiecie i w szkole pomagają Wam do tego dążyć - jasne, że szkoła jest potrzebna. Ja jednak mam inną drogę. Sama ją wymyśliłam. Idzie mi rewelacyjnie. 
Cały czas tylko piszę scenariusze. Wymyślam, tworzę, dostaję psychozy.
Problemem jestem ja, ponieważ cały czas dokładam sobie więcej... Wymyślam i stawiam poprzeczkę coraz wyżej.
Przeglądam różne statystyki i staram się zrozumieć co najbardziej lubicie. Staram się robić to co chcecie. 
Mój program osiągnął to czego nawet nie planowałam. Nie mogę uwierzyć, że tak dużo osiągnęłam. Sama. Kanał rozwija się tak szybko.
Codziennie dostaję masę propozycji współpracy. Piszą do mnie, dzwonią. Nie rozdwoję się!!!
Czuję się taka dorosła, bo podpisuję umowy i wypełniam dokumenty. Przeraża mnie to.
Problemem są nawet moje włosy, które ostatnio nie chcą przyjąć fajnego koloru. I tak na październik będzie nowy sezon i szykuję wielką zmianę. Miesiąc przetrwam. 
Boję się również, że nie dbam o mój kanał ZiziGames. Ostatnio trochę się zagapiłam. Pochłonęłam skokiem na bungee, zrobieniem tatuażu i ogólnymi sprawami kanału - wynikiem tego był brak filmów z Sims'ami przez 10 dni. Chwila moment i takie opóźnienie. Jak dojdzie szkoła... ech... Chcę zrobić fajną serię z The Sims 4. CZAS! CZAS! CZAS!
Chciałabym tyle rzeczy, że powoli mnie od środka wypala.
Brakuje mi pomysłu na tatuaż. Wiem, że ma być to mroczne. Obecne tatuaże są bardzo ładne i słodkie. Chcę teraz coś hmm.. ciemniejszego, ale nie tylko kolorystycznie.

P.S. Jest 5:53 Cholera... Jaki szczery post. Chyba pierwszy taki na tym blogu... Trochę taki.. jak kiedyś.. pisałam.. Nikt mnie wtedy nie znał. Pisałam do siebie o problemach. Zawsze mi to pomagało... Teraz muszę tak bardzo uważać na słowa... Wszystko przecież podpisuję imieniem i nazwiskiem.

Zuzanna Borucka

sobota, 23 sierpnia 2014

BUNGEE!!

Ciężko było wszystko przed Wami ukryć! W czwartek wstawiłam zdjęcie na Instagrama, że jadę do Warszawy... Nikt się nie domyślił ^^ 
Znacie mnie i wiecie, że zwykły skok na bungee nie byłby w moim stylu. Kupiłam specjalnie przebranie świnki! Bała tak słodka, że musiałam w tym skoczyć!
Dlaczego skakałam tylko w skarpetkach? Moje buty nie były sznurowane i bałam się, że w trakcie skoku mogą mi po prostu spaść. 
Emocje - przerażające! Jak stoisz na górze to serio - HARDKOR! Bałam się tam wjechać, a co dopiero skoczyć. Miałam 2 próby, za 3 razem wyszło. Mój brat i kuzyn również skakali. Ja byłam pierwsza. Miałam najgorzej!
Cieszę się, że pokonałam ten strach! Lecąc czujesz coś takiego w brzuchu i w głowie... Jakby nie było się człowiekiem tylko jakimś zwierzęciem. Najgorzej jest skoczyć... Trzeba pokonać ogromną barierę w głowie. Cieszę się, że dałam radę! Ach, tak zakończyć wakacje <3 
Hmm. W te wakacje: wydoiłam krowę, otworzyłam sklep, skoczyłam na bungee! Zarąbiście.
Najważniejsze dla mnie jest to, że zrobiłam to dla Was! Dziękuję, że jesteście. Dzięki Wam mogę robić to co robię. Filmy to moja pasja i nie mogę uwierzyć, że tyle osób mnie docenia i podziwia. Kocham Was za to wsparcie! DZIĘKUJĘ.





P.S. Czekam na 100 000 subów! Hehe.. To by było spełnienie marzeń! :)
Już tak blisko <3

sobota, 16 sierpnia 2014

Fanarty :)

Dziękuję wszystkim za Fanarty... i te przysłane pocztą i te wysłane w necie :) Są śliczne... Wstawię kilka, które mi się podobają :)









P.S. Dziękuję bardzo! :) Chętnie zobaczę Wasze prace :)
Jeśli chcecie możecie mi wysłać na kombajn222@o2,pl