OFICJALNY BLOG Zuzanny Boruckiej

piątek, 4 sierpnia 2017

Konflikt międzypokoleniowy...

Oj tak.. wiem... Rodem z rozprawki z języka polskiego. "Konflikt międzypokoleniowy "
to brzmi zbyt poważnie, ale ten post w sumie będzie poważny.
Nie wiedziałam czy napisać o prywatności czy raczej o relacjach ze starszymi, ale trudno. BĘDZIE O WSZYSTKIM.
Mój mózg musi się oczyścić.

Ktoś wychowany i żyjący w innym wieku może nie rozumieć tych czasów.
Ja sama nie rozumiem właśnie tych starszych lat i szczerze... chyba mi z tym dobrze.
Coraz częściej się przekonuję, że w latach PRLu ludzie żyli tylko i wyłącznie w fałszu.
Niestety nadal w starszych osobach zostało to, aby grać, aby udawać... aby pokazać się przed innymi.

Uważam, że nasze czasy dają dużo możliwości i piękna.
Otwartości.

Zawsze nienawidziłam XXI wieku i gdzieś w moich marzeniach, aby być księżniczką na koniu z łukiem... Aby urodzić się w innej epoce. Aby po prostu ŻYĆ w innych czasach, bo tych teraz nienawidzę. Myliłam się.
Teraz jest zjebanie. trochę strasznie i conajmniej połowy rzeczy nie rozumiem, ale...

MOŻNA BYĆ SOBĄ.

Homoseksualiści szukający akceptacji.
Artyści chcący pokazać sztuką co czują.
WOLNOŚĆ która jest najważniejszą wartością.

Jesteśmy w czasach kiedy każdy MOŻE MIEĆ SWOJE 'JA'.
Żyjemy i możemy żyć po swojemu. Możemy ubierać się jak chcemy.
Nie patrzymy na swój wygląd i pochodzenie jak na wyrocznię.
Wkurwiają mnie starsze osoby, które patrzę pryzmatem pochodzenia i nazwiska.

Jeśli kiedyś było tak, że to "skąd pochodzisz" znaczy "kim jesteś"... TO CIESZĘ SIĘ, ŻE ŻYJĘ W XXI wieku.
TOLERANCJA, AKCEPTACJA, MIŁOŚĆ, WOLNOŚĆ

Dlaczego starsze osoby mają zazwyczaj tak inne spojrzenie na świat?
Dlaczego udają i wiecznie zakładają swoje perły, aby poczuć się LEPSZYM?
Czemu wyznaczają swoją wartość tym czy ktoś chodzi czy nie do kościoła?

PO CO?

Kiedy będę stara też pewnie nie zrozumiem tego co się dzieję. Już nie rozumiem niektórych rzeczy.
Ale po co tak bardzo emanować swoim niezrozumieniem do świata.

Obstawiam, że za 40 lat, gdy będę miała 61 lat...
i będzie rok 2057...
no może i będą ludzie chodzili nago po ulicy i będzie moda, aby mieć przebite metalem pół swojego mózgu, ale...

chuj mnie to

Nie interesuje mnie czy ktoś będzie miał przebity ten mózg. Jego sprawa. Nie chcę się wtrącać do czyjegoś życia. Szanuję sobie to, że ja to ja, a ty to ty.
Potrafię tolerować wszystko, bo jeśli nie nie narusza mojej strefy komfortu - PROSZĘ BARDZO.

Mam tatuaże i często słyszę od starszych, że powinnam nosić długie rękawy.
Na jakiś uroczystościach rodzina błaga, żebym założyła długi rękaw.
Serio?
Przecież to tylko TATUAŻE.
Czy moje tatuaże robią Wam krzywdę...? To, że jest to ŚREDNIO akceptowane przez SPOŁECZEŃSTWO. I mi jako kobiecie średnio wypada mieć DZIARY...\
Bo przecież kiedyś ślub, a Panna Młoda w białej sukni i tatuażach... CO JA SOBIE MYŚLĘ?

POZWÓLMY SOBIE WSZYSCY ŻYĆ.
PO PROSTU.


I tym ładnym sposobem przejdę do prywatności... bo widzę, że wielu osobom moje 'prawie' ryczenie na Snapchacie, że nie ma nikt przychodzić do mojego domku się nie spodobało.
Hmmm..
W sumie... mam świadomość jak bardzo było to żałosne.
Chwila słabości.
Zdarza się.
Jestem tylko człowiekiem, a nie marionetką Internetu jak niektórzy myślą.

Jako, że 'winny się tłumaczy'... to nie będę chyba tego rozwlekać. I tak wszyscy nie zrozumieją.
Powiem tylko tak:

W życiu waszą największą wartością jest spokój i prywatność.
Dziwnym trafem waszym zawodem jest pokazywanie trochę tej prywatności...
Pokazujecie tylko deserki, zwierzątka i tatuaże... Nikt nic o Was nie wie. (no chyba, że czyta tego bloga ;))
Żyjecie sobie z tego pokazywania słodkich rzeczy i mówienia co myślicie.
Niektóre osoby myślą, że pozwala to im (jako że znają mnie super z Internetu)
wchodzić mi na działkę i zaskakiwać w każdym momencie
siadać przede mną w restauracji jak jem i gadać
krzyczeć na mnie w sklepie, gdy kupuję masło, bo JESTEM OSOBĄ PUBLICZNĄ.
Czy będąc uwalonym, brudnym, bez makijażu...
Czy chcielibyście, aby ktoś obcy Was widział i pragnął zdjęcia z Wami....?
Czy....

Czy robiąc domek...
Domek w którym chcecie spokoju. Wydajecie całe pieniądze, aby ten jebany spokój uzyskać.
Czy gdyby ludzie robili z tego cyrk...
Jeździli co 20 minut obok domku zwalniając i gapiąc się na Was.
Pukali w szyby.
Siedzieli godzinami pod działką z karteczkami po autografy.
Łaknęli WIĘCEJ.
Podglądali.
Chcieli każdą cząstkę ciebie, prywatności... nagości... uczuć. TYCH MOCNYCH KĄSKÓW.
TYCH PLOTEK
czy chętnie przyjmowalibyście do siebie na podwórko dzieci po autograf i zdjęcie...
gdzie zaraz zrobi się zlot fanów i przyjdzie cała klasa i każdy z tego małego miasteczka będzie trąbił i buchał i przyjeżdżał...

czy...

Czy byłoby Wam z tym fajnie?



po prostu.
Byłoby?


Zuzanna Borucka


34 komentarze :

  1. Jestem zaskoczona tym co sie dzisiaj stalo. Trzymah sie Zuziu masz sto procent racji. Nigdy by nie chcial byc tak potraktowany. Mam nadzieje, ze nadejdą czasy gdy ludzie zaczną odrozniac internet od prywatnego zycia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana Zuziu!
    Piszę ten komentarz o 01:45 i nie wiem ile mi to zajmie. Może 5 minut, a może godzinę? Kiedy czuję bezradność i lęk odwiedzam Twojego bloga. Jest on czymś w rodzaju leku, który pozwala mi spokojnie zasnąć. Dziękuję Ci za to. Ostatnio oglądałam wszystkie Twoje sezony i powiem Ci, że niektórzy ludzie są jebnięci. Mówią "zmieniłaś się", "chcę tamtą Zuzię". Tak, zmieniłaś się, bo kto się nie zmienia? Ale dalej jesteś Zuzią. Szczerą, szaloną i kochaną. Włosy? To tylko wytwór naskórka. Tak jakby ktoś hejtował dziewczynę, która ścięła paznokcie. Pięknie teraz wyglądasz. Tak dojrzale. Idę teraz do liceum. Klasa biol-chem, choć dusza humanisty. Ale chce czegoś nowego. Chcę zmiany. Boję się, ale dam radę. Muszę! Ty mnie tego nauczyłaś. Jutro farbuję włosy na różowo. A niech się patrzą. Zawsze czekam do wschodu słońca, aby zasnąć. Wtedy czuję bezpieczeństwo. Ale wiesz co? Dzięki Tobie idę spać właśnie teraz. Piękny post! Bardzo prawdziwy. Z całego serca życzę Ci spokoju.
    Julia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze, że jesteś odważna. Nie ma się czego bać w klasie biol-chem, wystarczy słuchać na lekcjach i uczyć się na bieżąco. Ja również z duszą humanistki skończyłam na biol-chemie, a od października zaczynam studia na weterynarii. Jeśli się chce, można wszystko! Powodzenia w nowej szkole, dasz sobie radę! :*

      Usuń
    2. Jak się mi ciepło na serduszku zrobiło! To niesamowite, że blog Zuzi łączy w jakiś sposób całkiem obce dla siebie osoby. Wszyscy czytelnicy pięknych wpisów Zuzi są inni, lecz coś ich łączy. Dziękuję za bardzo miłe słowa! Mam nadzieję, że Twój przyszły zawód, spełni Twoje marzenia. Powodzenia na studiach! "Jeśli czegoś chcesz... to idź i to sobie weź" <3

      Usuń
  3. A ja ci powiem krótko: chuj z tym :) Dla mnie to nie jest tyle co przykre, co żałosne, że ludzie nie rozumieją co oznacza prywatność. Tyle razy gadasz o tym że ten domek będzie miejscem do spokoju itp. A te bachory to rozpierdalają (sory za wyrażenie ale większość z nich to mlodsze osoby, starsze wydaje mi się na moim przykładzie bardziej ciebie rozumieja). Boże jak ja nienawidzę komarow i tych jebanych meszek cały pokój popsikalam sobie sprayem na owady i nic nie dziala -.- Chyba zacznę nagrywać filmy, ale coż bardziej artystyczne, aczkolwiek ciężko jest coś nagrać nie mając dobrego sprzętu, no ale liczą się chęci, niedługo kupię coś lepszego. Boże jak się rozpisalam... Dobra Zuzia wiem że mnie nie znasz, ale pamiętaj ludzie są jak te komary, które ganiają za tobą chcąc zdobyć ciebie i chocbys nie wiem jak się starała i tak się ugryzie i pozostawi swój jad. Dlatego lepiej tego nie rozdrapywać, a po prostu starać się to ignorować. Ot taka puenta dla ciebie, pozdrowionka i ściskam cię Choc się nie znamy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cię ugryzą i pozostawią swój jad*

      Usuń
  4. Droga Zuziu!

    Jako osoba, która z Twoja twórczością jest praktycznie od samego początku, muszę powiedzieć Ci, że jesteś wspaniałą i silną kobietą! Zaliczam się raczej do tych, którzy rozumieją to że jesteś przede wszystkim człowiekiem. Potrafię też chyba jako nieliczna osoba w jakimś tam stopniu zrozumieć Twój charakter i pogląd na niektóre sprawy. Też mam borderline. Zdiagnozowano mi ten typ osobowości kilka lat temu. Doskonale wiem co to jest i jak wiele to człowieka kosztuje. Co do sytuacji ze snapa, to zrobiłaś bardzo dobrze. To Twój dom, Twój kąt, Twój azyl, który nigdy nie powinien być okupowany przez fanów. Dobrze że cenisz prywatność, a ludzie, którzy mają Ci to za złe to zaślepieni ignoranci, którzy i tak na Twoim miejscu zrobili by to samo. Szukają taniej sensacji. Tak teraz dodam od siebie... że pewnie musiałaś troszkę tę sprawę rozkminiać co nie? Pewnie miałaś/masz nawet poczucie winy, że za ostro to rozegrałaś... Postępowanie było jak najbardziej słuszne, ale ja bym to mocno przeżywał. Zawsze tak mam. Nie ważne co się dzieje, poczucie winy (której nie powinno w ogóle być) zostaje. Jeśli nie było czegoś takiego u Ciebie... to bardzo się cieszę! :)

    Twój wygląd to tylko i wyłącznie Twoja indywidualna sprawa. Osobiście uważam że jest Ci bardzo ładnie (jak we wszystkim), ale najważniejsze to podobać się sobie. Tego bloga znam nie od dziś i czytając posty widzę jak bardzo jesteś czasem przytłoczona nawet życiem. Skąd ja to znam. Też zawsze chciałem żyć w innej epoce. Ta jakoś mi nie leży.

    Co do Twojego domku to oby mieszkało Ci się w nim jak najlepiej! Obyś przeżyła tam wiele cudownych, spokojnych chwil.

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wierzę w dobrą energię, jaką wysyłam do świata, bo ona wraca. Zawsze życzliwie podchodzę do ludzi i tak bardzo staram się nie oceniać. Najwięcej zła bierze się z oceniania. Pochopne wyciąganie wniosków może bardzo zranić.
    Sama ostatnio czuję się sobą, aż za bardzo. Mam chyba odwrotny problem do Twojego, ponieważ czuję za mało. Czasami prawie nic. Nic. Tylko muzyka pozwala mi odczuć jakieś emocje. Dlaczego zawsze brakuje nam równowagi? Skrajności tworzą bałagan. Muszę się skoncentrować na idei złotego środka. Są momenty, które dodają życiu smaku. Ostatni wypad do Wrocławia wspominam bardzo miło. Dobrze jest poczuć tą wolność, jadąc pociągiem i pozwalając zabrać się od tych wszystkich problemów, choć na chwilę. Oglądać bańki na rynku, w blasku słońca. Jechać rozgrzanym jak piekarnik tramwajem. Żyć.
    Przepraszam, że podpinam się pod twój post Zuziu, ale bardzo tu przytulnie. W sam raz na nocne przybicie z Tobą piątki, chociaż wirtualnie. Życzę Ci spokoju i cierpliwości.
    P.S. Zamonontuj rolety w oknach, albo postaw solidne ogrodzenie, którego żadne dziecko nie będzie w stanie przeskoczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jest mi ogromnie przykro że te bachory Cię nękają. Bardzo dobrze się wypowiedziałaś na snapchacie, mam nadzieję że to zrozumieją i już nie przyjdą. A co do włosów to wyglądasz cudownie. Każdy się zmienia i ma do tego prawo.
    Co do twojego domu to jest on cudowny! Oby mieszkało Ci się w nim jak najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jest prosty sposób, żeby wyegzekwować prywatność. Dzwonić na policję. Wiem, że pierwsze co pomyślisz to "zbyt radykalny krok, żeby nasyłać policję na dzieci", ale do kurwy nędzy jeśli rodzice ich nie wychowali w szacunku do drugiego człowieka, to nie znaczy, że Ty musisz dać sobie wchodzić na głowę. To co się dzieje to jest zwyczajne nękanie i stalking. Mam nadzieję, że już nigdy taka sytuacja się nie powtórzy i nigdy nad policją nie będziesz musiała się zastanawiać. Pamiętaj tylko, że najważniejsze jest Twoje bezpieczeństwo i komfort psychiczny.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dlatego oszczędzam sobie podchodzenie do Ciebie jak Cie widzę zazwyczaj. Mimo wielkiej potrzeby. Wierze, ze jakbys chciała pogadać i miałabyś sile, a gdzieś byś mnie zauważyła- sama powiedzialabys "czesc". :) Mam nadzieje, ze ludzie zrozumieją, ze nie tylko ich potrzeby sie liczą. Trzymaj sie, Zuzia. Będzie lepiej.
    Twoja Ali.

    OdpowiedzUsuń
  10. Droga Panno Zuzanno,
    Piszę a propos wczorajszego 'stalkingu' na snapie-i zadaję Ci pytanie-czy nie
    uważasz, że sama jesteś sobie winna? Masz już 21 lat, żyjesz nie od dziś i powinnaś sobie zdawać sprawę jakie są minusy popularności, szczególnie że nie jesteś osobą która chroni swoją prywatność. Wręcz przeciwnie, dlatego jesteś popularna ponieważ wręcz ostentacyjnie tą swoją prywatność filmujesz, opisujesz, fotografuję a potem się naiwnie dziwisz, że ktoś ci wchodzi butami do twojego prywatnego życia. To brutalna prawda znana nie od dziś i dopóki sama nie zaczniesz strzec swojej prywatności, to jej mieć nie będziesz. Niestety powiem Ci brutalną prawdę, twoja popularność bierze się z faktu, że niejako sprzedajesz swoje prywatne życie i sama przyznaj że 'obcinacz od tego niezłe kupony' dlatego możesz pozwolić sobie na spełnianie swoich coraz to nowych zachcianek lub jak niektórzy zwą marzeń. Nie bądźmy naiwni, gdybyś robiła same jak sama je zwiesz 'artystyczne' filmy i fotki, ale bez pokazywania swojej prywatności, niewiele osób by je oglądało. Tymczasem to Ty pokazujesz na lewo i prawo swoje prywatne życie, w najdrobniejszych szczegółach a potem wielkie wyrzuty i tłumaczenia swoim fanom że pragniesz rozdzielić YouTube i twoje prywatne życie. O wielka naiwności!!! To niestety tak nie działa. Jeśli spijasz śmietankę czyli zarabiasz niemałe pieniądze z tego że jesteś popularna sprzedając prywatność, to musisz być świadoma też minusów. Tak medal ma zawsze dwie strony. Dlatego też popularni aktorzy, piosenkarze i inni artyści tak bardzo strzegą swojej prywatności. Oni nigdy by sobie nie pozwolili na filmowanie prywatnych nieruchomości, zdradzali adresu, wręcz przeciwnie, tacy ludzie inwestują dużo w ochronę i chronią prywatność niemałym kosztem. Przestań być więc naiwna kobieto i zastanów się zanim po raz kolejny podzielisz się w internecie kolejnymi szczegółami swojego prywatnego życia. Tylko nie dziw się potem że ktoś ci w nie wchodzi butami. To brutalna ale niestety prawda, i zgadzam się że życie w realu i na YouTube jest i powinno być rozdzielone. Więc je najpierw ty zacznij rozdzielać.I choć tak nie powinno być, to nie dziw się tym fanom co przychodzą pod twój domek. To ty nie wyznaczylas granicy, to ty filmujesz swoją posesję to ty przesyłasz filmy publiczne na YouTube, to ty czerpiesz z tego korzyści finansowe, ale wiedz że robiąc to, sprzedajesz swoją prywatność. Miej więc żal do siebie. I taka moja rada, jeśli nie chcesz by ludzie interesowali się twoim prywatnym życiem, to nie dzieł się z nim na lewo i prawo w internecie. Sama określasz się za artystkę, zacznij więc robić rzeczy artystyczne a nie filmiki o twoim prywatnym życiu. Tak ja wiem że to trudniejsze i być może mniej ludzi będzie to interesowało.Tak to już jest że ludzi zawsze będzie interesowało prywatne życie innych. Ale kręcąc w koło filmy o swoim życiu Sama tym sposobem dajesz ludziom zielone światło i zaproszenie by je naruszać. Jeśli więc jesteś artystką, jak sama się zwiesz, to rób filmy i zdjęcia artystyczne- pewnie pieniądze z tego mniejsze i trudniejsze do zarobienia niż sprzedawanie prywaty, ale cóż coś za coś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. I co z tego, że pokazuje prywatne rzeczy? Czy podała swój adres i zachęciła do odwiedzin? Nawet jeśli ktoś na podstawie okolicy zorientował się gdzie Zuza mieszka to wystarczy odrobina przyzwoitości i rozumu, żeby darować sobie niezapowiedziane wizyty. Na nękanie i wtargnięcie na teren posesji są paragrafy. Od kiedy pokazywanie prywatności jest zaproszeniem do jej naruszania? Hipotetycznie jeśli zrobisz sobie zdjęcie w swoim prywatnym pokoju i wrzucisz na facebooka po czym ktoś kto Cię nie zna, ale zobaczy to zdjęcie i będzie wiedział gdzie mieszkasz, może skrzyknać znajomych i natarczywie Cię odwiedzić? Dużo siły Zuza życze.

      Usuń
    3. I co z tego, że pokazuje prywatne rzeczy? Czy podała swój adres i zachęciła do odwiedzin? Nawet jeśli ktoś na podstawie okolicy zorientował się gdzie Zuza mieszka to wystarczy odrobina przyzwoitości i rozumu, żeby darować sobie niezapowiedziane wizyty. Na nękanie i wtargnięcie na teren posesji są paragrafy. Od kiedy pokazywanie prywatności jest zaproszeniem do jej naruszania? Hipotetycznie jeśli zrobisz sobie zdjęcie w swoim prywatnym pokoju i wrzucisz na facebooka po czym ktoś kto Cię nie zna, ale zobaczy to zdjęcie i będzie wiedział gdzie mieszkasz, może skrzyknać znajomych i natarczywie Cię odwiedzić? Dużo siły Zuza życze.

      Usuń
    4. Wow zgadzam się z tą pierwsza wypowiedzia,widac ktos madry tu jest

      Usuń
  11. Racja Zuziu ❤ Ale się postarałam z tą wypowiedzią 😰😂

    OdpowiedzUsuń
  12. Absolutnie Cię rozumiem...
    ale spójrz na to z innej strony:
    Jesteś ich największą idolką. Gdyby Marsi przeprowadzili się do Twojej wsi, wiedziałabyś gdzie są, nie poszłabyś do nich? Może nie, ale na pewno by cię kusiło. Myślę, że powinnaś zorganizować jakieś spotkanie dla swoich widzów, żeby właśnie tam mogli z tobą porozmawiać, poprosić o autograf. A tak to jedyną szansą, żeby cię spotkać, jest śledzenie cię. Oczywiście nie usprawiedliwiam ich, okropnie się zachowują, ale nie sądzę, aby to się zatrzymało. Myślę, że spotkanie dla fanów to naprawdę dobry pomysł, i trochę by się uspokoili.

    BTW ciekawa jestem, jakbyś zareagowała, gdybym kiedyś na spokojnie do Ciebie podeszła, przywitała się, powiedziała kilka miłych słów i odeszła (bez proszenia o zdjęcie ani o autograf). Przez twoje wypowiedzi o fanach, mam wrażenie, że byś mnie zwyzywała :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze jedno:
      proszę, nie zrażaj się do swoich fanów.
      To, że trafiłaś na psycholi i stalkerów, to nie znaczy, że wszyscy nimi są.
      Trzymaj się!

      Usuń

  13. Nie dobijaj się
    Nie otworzę ci
    Nie wyglądam dziś przesadnie ładnie
    Późno przyszedł sen
    Przyszedł i był zły
    Nie mam siły na zabawę w przyjaźń

    Nie, nie, nie
    "Nie" to "nie"
    Mówię "nie" gdy myślę "nie"
    Czemu więc czytasz "nie"
    Jakby "nie" było "tak

    OdpowiedzUsuń
  14. Zuza zawsze jak te dzieciaki nie zrozumieją o co dorosłej osobie chodzi..to pozostaje podjąć dorosłą decyzje i Policja wszystkim się zająć może...do niektórych bachorów cierpliwości mieć nie trzeba, zaczną cie na złość nachodzić bo Ty się o nich wypowiadasz :/ bo Ty ich krytykujesz...nie musisz tolerować każdego. I ty bardzo dobrze o tym wiesz, masz swoją cierpliwość...a jak się skończy to 112 i po sprawie :) MASZ SWOJE PRAWA KOCHANA :) nie zapomnij z nich korzystać.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jpdrl xD Skoro masz problem że dzieciaki wchodzą Ci na działkę to na jaki chuj pokazałaś ją całą i to jeszcze z każdej strony z lotu ptaka? Chcesz prywatnosći a sama pokazujesz jak mieszkasz, gdzie mieszkasz i jak masz w domu. Niedługo pokażesz jak srasz i będziesz mieć pretensje że łepki mają beke z twojej gołej dupy.

    OdpowiedzUsuń
  16. Często zdarza mi się słyszeć czy to od rodziny czy od starszych znajomych,że kiedyś było lepiej.I po ich wysłuchaniu nie dziwię im się,w tych aspektach oczywiście. Chodzi głownie o komunikację,a raczej jej brak teraz. Mamy tyle możliwości,a jednak oddalamy się od siebie. Otoczeni setkami znajomych na fb,nie mamy do kogo buzi otworzyć kiedy upadniemy itd. Z tego co widzę chodzi ci o jeszcze starsze pokolenie i wiem o czym piszesz i sama wielokrotnie miałam podobne przemyślenia,wciąż można spotkać takich ludzi też młodszych bo zostali wychowani przez starsze pokolenie,są mniej lub bardziej do nich podobni.
    Ale ostatnio spotkałam kobietę 60 paro latkę jej sposób widzenia świata był tak odległy od tego co znałam i to dało mi pewną nadzieję na to,że takich ludzi jest więcej.
    Jeśli chodzi o wolność,akceptacje nie mogę się z tym do końca zgodzić. Pewnie gdybyś bądź ktoś inny zapytał mnie o to z 8 lat temu dałabym inną odpowiedź, ale po własnych doświadczeniach ,bliskich i o rzeczach których dowiedziałam się po drodze mam takie.To trudny temat,ale nie każdego w tym kraju tolerują czy akceptują właśnie z powodu pochodzenia, nawet jeśli urodzisz się tu ale masz inne korzenie. Bycie innym/sobą wciąż nie jest łatwe. Oczywiście wiele zależy od tego kogo spotkasz na swojej drodze i pewnie są osoby które nigdy tego nie doświadczyły i życzę im aby nigdy nie musiały się z tym mierzyć. Ale z pewnością o tym słyszały. Pomimo tego doeciam inne walory Polski,bo są kraje gdzie wciaż zyja w przeszłości,ale wcale nie jest lepiej.
    Co do tatuaży,to zdziwiło mi że słyszysz to od rodziny,to rzeczywiście (w sumie nie zależnie od kogo) jest denerwujące i wzbudza wiele emocji. Nie masz czego chować,to po prostu ty. Cześć ciebie,w pięknych rysunkach.

    OdpowiedzUsuń
  17. Zgadzam się z tobą tak po prostu nic dodać nic ująć a w sprawie prywatności popieram w 100% to brzmi jak jakieś chore zoo ,w którym miałabyś być zwierzątkiem w klatce. Nie podoba mi się w wielu osobach to podejście na poważnie do yt i faktu ,że ludzie ,którzy coś tworzą w tym miejscu są traktowani jak bogowie ,celebryci czy osoby nieosiągalne idealne bez skazy. Ytuberzy to wciąż ludzie tylko ,że mają dodatkowe zajęcie czyli udostępnianie fimów dla swojej widowni. Nigdy nie przyszłoby mi do głowy wbić komuś do domu gonić go czy nawet wysłać głupiego fan arta bo po co? Lubię oglądać filmy , lubię śledzić twojego bloga, często staram się odbiegać od ludzi,którzy sprawiają ,że masz ochotę to wszystko rzucić. I mam to gdzieś czy masz krótkie włosy czy różowe czy do pasa czy jesteś łysa , ja lubię cię za to jaka jesteś, za to co mówisz przed kamerą, za świetnie wykonane zdjęcia na fb lub instagramie. Po prostu lubię zaglądać co jakiś czas do ciebie i tak mam już od kilku lat. Co do tematu osób starszych myślę ,że zawarłaś większość tego co ja bym powiedziała. Pozdrawiam cię cieplutko i życzę weny oraz dobrego samopoczucia! Bo chyba tego ci najbardziej trzeba ,skrzydeł które pomogą ci latać by nie upaść :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Wszystko się wali. Życie jest do dupy.Po co życ, jak nie ma nadzieji by było lepiej. To nie życie, tylko egzystencja. Na niczym mi nie zależy.

    OdpowiedzUsuń
  19. Słówko jeszcze o tolerancji... Jestem osobą, która nie chce nikomu robić krzywdy, a co np. homoseksualistów mam...hmmm... swoje zdanie, że tak to ujmę, ale w żadnym wypadku nie zamierzam wtryniać się do ich życia, czy choćby nawet otwarcie krytykować, bo uważam, że każdy ma prawo do własnych racji.

    Ale nie podoba mi się, gdy osoby wielce tolerancyjne, akceptujące wszystko i wszystkich, zachowują się jak hipokryci, nie akceptując ludzi takich jak ja. Jestem katoliczką, popieram działania parti aktualnie rządzącej, a najważniejszymi wartościami dla mnie są Bóg, honor i ojczyzna, co może się niektórym nie podobać. Na ogół nie eksponuję się specjalnie z tym, bo mogę zostać zwyzywana od "katoli". I tutaj czuję nue zrozumienie, bo osoby ze środowiska LGBT+ (przepraszam, że tak do nich się przyczepiłam) organizują parady równości i inne akcje. Z kolei wierząca nastolatka o odmiennym poglądzie na świat, w swoim rzekomo tolerancyjnym otoczeniu również nie jest akceptowana, jak również wiele innych osób, ale nikt na to nic nie mówi.
    I stąd mam przykre przeczucie, że ludzie tolerancyjni akceptują tylko to, co zgadza się z ich osobistymi przekonaniami. Nie wiem, jaka jest definicja tolerancji, ale z pewnością nie taka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludzie sami się zatracają w tym tolerancyjnym szambie i nie do końca ogarniają co znaczy to słowo. I tak sobie plują jadem i mówią że ich światopogląd jest bardziej 'TOLERANCYJNY' więc też.. Lepszy. Meh, współczuję. Ja nie do końca utożsamiam się z katolikami natomiast zawsze jestem zafascynowany osobami które potrafią prawdziwie kochać Boga. To kurcze dar! :) 🌺

      Usuń

    2. Ogólnie, nie znoszę słowa tolerancja. Nie cierpię być tolerowana.
      Wolę być szanowana, rozumiana i akceptowana.
      Tolerancja to takie przeszywająco zimne słowo, kojarzące mi się z "żyj sobie, ale z dala ode mnie".
      Samo stwierdzenie "mam swoje zdanie na twój temat, ale go nie wyrażę, aby cię nie urazić" jest dla mnie właśnie tolerancyjne, zamknięte na dialog, dystansujące.
      A przecież jednej i drugiej stronie chodzi o miłość i dobro. Mimo, że droga ku temu jest inna, to na końcu te ścieżki się łączą, właśnie pod postacią miłości i dobra.
      Po co robić sobie tyle krzywdy, krzyczeć, na siłę coś sobie udowadniać, wytykać i pielęgnować w sobie swoje uprzedzenia oraz urazy?
      Fajnie byłoby razem usiąść, wypić kawę i pogadać. A po spędzonym razem dniu stwierdzić, "wcale nie różnimy się tak bardzo, jak mi się wydawało - miło spędzam z tobą czas i twój odmienny punkt widzenia sprawia, że więcej myślę nad różnymi aspektami swojego życia, rozwijam się, staję się lepszy".
      Tylko trzeba się otworzyć i pozwolić sobie dojść tak głęboko. Przy współczesnym zabieganiu spacerujemy raczej brzegiem, tam gdzie płytko.

      Nie możemy się wzajemnie zmienić, fajnie jeśli jesteśmy na etapie pt. "żyj i daj żyć innym", ale najmilej jest pozwolić sobie "żyć razem" - szanować się, rozumieć i akceptować.

      Usuń
    3. ale o chuj chodzi, post jest nie o tym
      strasznie mi przeszkadza, że ludzie nietolerancyjni jak tylko zobaczą wzmiankę o homoseksualistach, czują nieodpartą potrzebę wyrażenia swojego kompletnie niepotrzebnego zdania

      Usuń
    4. cóż, każdy ma prawo do wyrażania własnej opinii, nie ważne, jaka ona jest :)

      Usuń
  20. hi dear i'm a new follower of your cute blog, can you follow mine?
    https://amoriemeraviglie.blogspot.it/

    OdpowiedzUsuń
  21. Sama sobie jesteś winna :) To ty pokazujesz nam swoje prywatne życie, mówisz gdzie mieszkasz, nagrywasz budowę domku itp. Więc nie dziw się, że potem twoi widzowie przychodzą prosząc o zdjęcie/autograf. To jest raczej logiczne, że tak będzie. Oddziel więc życie prywatne od internetu i nie będziesz miała takiego problemu. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń