OFICJALNY BLOG Zuzanny Boruckiej

piątek, 23 czerwca 2017

Zgubilam siebie

Umarłam już 5 razy.
Tyle razy już ktoś złamał mi serce.
W trakcie zgubiłam już siebie i odnalazłam.
Teraz?
Jestem słaba.
Naprawdę okruchy mnie.
Czekam aż w końcu wróci ta Zuzia, - gdy ktoś ją udrapnął kazała spierdalać.
Obecnie ktoś kroi mi twarz nożem a ja nic nie robię.
Pluje mi na twarz, a ja płaczę zamiast się bronić.
Po wszystkim gotuję obiad i przepraszam.
Czemu mi to robią? Bo otwieram serce dla każdego i wierzę, że ludzie się zmieniają.
Akceptuję innych, bo sama nie jestem akceptowana.
Mam w sobie cząstkę destrukcji, która chce tego ranienia. Jak tlenu.
Smutek nieodłącznym elementem.
Nigdy nie było dobrze.
Od dziecka zawsze coś mnie raniło.. Ktoś lub ja sama.
Moje serce nie jest zbyt mocne, bo nie umiem go chronić.
Nie umiem zamykać go dla złych ludzi.
Bo na nikogo nie patrzę jak na złego.
Problem pojawia się, gdy ważna dla mnie osoba naprawdę krzywdzi innych.
Ja wtedy milczę. Nie potrafię odejść choć nie wiem czemu jestem z kimś kto robi tak złe rzeczy.

Nie powinnam być taka słaba.

Kiedyś ktoś mnie udrapnął, a ja odeszłam.
Teraz ludzie mnie tną, a ja zostaję.
Co ze mną nie tak? Ludzie rzucają sobie mnie od ściany do ściany.
Muszę poszukać w sobie szacunek, wartość i miłość do samej siebie.

Lecę na dno, bo na dnie są ludzie, którzy mnie krzywdzą.
Po co chcę iść do nich? Przecież sama nadal mogę lecieć do góry.
Chcę się odbić i być szczęśliwa.
Wiem, że nigdy nie będę całkowicie, ale chociaż nie będę skrawkiem siebie.
Tej silnej, niezależnej, odważnej.
Tej która broniła siebie.
Już siebie nie bronię. Nie lubię siebie. Nie ma mnie.
Chcę znowu być sobą.
Tą która nie dawała sobą pomiatać i walczyła o to, aby być wszystkim. By wierzyć w siebie.

Zuzannna Borucka

8 komentarzy :

  1. Zuziu, tęsknię za tą dziewczyną, która udowodniła mi to że będąc innym od otaczającego nas tłumu... stajemy się kimś wyjątkowym. Na chwilę się zagubiłaś, ale wierzę, że przezwyciężysz siebie! Nie jesteś taka jaką teraz opisujesz. Jesteś tą którą wszyscy podziwiali... Jesteś tą dziewczyną, która śmiała się z krytyki i robiła wszystko na jej przekór. Mam nadzieję, że któregoś dnia wstaniesz na nogi, otrzesz twarz z łez i powiesz "jestem ponad to wszystko". Pamiętaj też że ludzie ranią, i zawsze będą to robić... Ale zawsze można na przekór się uśmiechnąć i powiedzieć "zakończyłam ten rozdział". Rób wszystko, żeby być szczęśliwą i nie bój się krzywdzić innych kiedy oni krzywdzą Ciebie! Mimo tego, że nie znam Cie osobiście wierzę że dasz sobie radę! Powodzenia <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  2. Zuziu, z ludźmi już tak jest. Krzywdzą i będą krzywdzili. Znaleźć tych prawdziwych jest naprawdę ciężko. Pamiętaj, że każde doświadczenie Cię umacnia w tym chorym świecie. Skoro ludzie Cię ranią i odchodzą to nie są Ciebie warci. Wiem, że łatwo powiedzieć. Ja też byłam wiele razy zraniona, pewnie nie tak mocno jak Ty, ale nie możesz poddawać. Masz dla kogo walczyć. Dobrze, że masz tego bloga i piszesz tu, co czujesz. To taka forma pamiętnika, która pozwala Tobie niejako ukoić ból. Poza tym pięknie piszesz i myślę, że mogłabyś spokojnie zostać poetką. Bądź, co bądź jesteś silną dziewczyną i poradzisz sobie z życiem na tym świecie. Po prostu nie daj się! Trzymam za Ciebie kciuki. Powodzenia. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiesz co Zuza, życzę ci z całego serca by udało Ci się odzyskać ten dawny ostry, twardy porządny charakter, aby nikt już Ciebie nie mógł skrzywdzić lub zadrapać. Dalej będziesz kobieca i piękna( bo trzeba to przyznać że urodę masz cudowną) ale ponownie potężna i niezależna. Miej w dupie ludzi dziewczyno, w tych czasach nikt się już nikim nie przejmuje...parę lat temu jeszcze było normalnie, ludzie mieli szacunek do siebie nawzajem, a teraz to by sobie nawzajem gęby gównem obsmarowali i poszli by dalej nie wzruszeni tym co się wydarzyło. Dalej dziewczyno :D zbierz w sobie tę dawną siłę, wróć do dawnej Ciebie przypomnij sobie jak to jest powiedzieć głośno kurwa, lub odpierdol się koleś. Bo nie ma sensu podążać za aktualnymi ideałami kobiecości, my normalni ludzie nie mamy szans tego osiągnąć, lepiej byś sobą i żyć tak żeby nie żałowało się żadnego dnia. Żyć tak, aby każdego dnia być gotowym umrzeć nie żałując żadnego dnia, żadnej sekundy swego krótkiego życia. NO DALEJ OBUDŹ W SOBIE DAWNĄ POTĘGĘ NIEZALEŻNEJ DZIEWCZYNY, NIEZALEŻNEJ ZUZY !!! wierze w Ciebie mała ;) trzymaj się ciepło :) Pozdrawiam Marta.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oglądam cię od dawna, dzięki tobie walczę z depresją i anoreksją. Chce ci powiedzieć że jestem ci za to wdzięczna i bym chciała ci też jakoś pomóc. Wiele osób cię zraniło, ale są ludzie którzy cię szanują, wierzą w ciebie i jak słyszą że ktoś cię rani to po prostu się w nich gotuje bo nie chcą na to pozwolić. Kiedyś słyszałam że JAK JESTEŚ PRZEZ KOGOŚ NIESZCZĘŚLIWA LUB KTOŚ CIĘ ZRANIŁ ODIZOLUJ SIĘ OD TEJ OSOBY. I jest w tym racja, zajmi się sobą, rodziną, i ja współczuję im że nie mają serca i nie są ludcy aby ranić kogoś. Ale karma do nich wróci zobaczysz a ty, nie trać nadzieji bo każdy znajdzie miłość, nikt nie jest sam. Mi pomagają słowa które kiedyś przeczytałam "MOŻE TERAZ JESTEŚ SAMA ALE ZA PARĘ LAT OBUDZISZ SIĘ OBOK WYBRANKA SWOJEGO SERCA" Teraz bądź ostrożniejsza i wybieraj mądrze decyzje choć ty tak w większości robisz.Dlatego jesteś dla mnie przykładem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zuza, spójrz ile osób wyświetliło twoje materiały, dla ilu osób stałaś się na tyle ważną osobą, by ze zniecierpliwieniem oczekiwać na każdy kolejny odcinek, by usłyszeć choćby parę zdań. Ci ludzie mogli wybrać jakąkolwiek inną formę spędzania czasu jednak wybrali akurat twoją twórczość. Dlaczego?
    Dlaczego też więc pozwalasz sobą pomiatać, mając za sobą tak wielką rzesze ludzi, który potrzebują brać przykład z twojej silnej postawy, którą zawsze w sobie miałaś i masz nadal oraz z twojej niesamowitej wrażliwości? Nic nie przychodzi łatwo, a co przychodzi łatwo, równie łatwo odchodzi. Dasz radę, w mniejszym lub w większym stopniu, może nie za 10, może nie za 20 razem ale w końcu ci się uda. Znajdż siłę tam, gdzie jeszcze nie szukałaś.

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej Zuziu. Szkoda, że u ciebie jest źle. Gdy jest się w bance złego nastroju nie da się tak łatwo od niej uciec. Trzeba mieć tylko sposób by nauczyć się z tym żyć tak by nas to nie zabijało.

    Dzisiaj wstawiam kolejny wiersz. Ulubione rzeczy podobno poprawiają humor, a mi na przykład pisanie ich bardzo poprawia. Może tobie poprawi ich czytanie?


    Wodoodporna czerń

    Zanurz ręce w brudnej wodzie.
    Dotknij brudnych ust
    Zegnij brudny łokieć
    Pociągnij za brudny spust

    Kiedyś
    Brudna woda stanie się czysta.
    Brudne usta staną się czyste.
    Brudne łokcie staną się czyste.
    Brudny spust stanie się czysty.

    Ale serce samo nie stanie sie jasne.
    Jak pobrudzisz, czerń zostanie.
    Bo wodoodporna.

    OdpowiedzUsuń