OFICJALNY BLOG Zuzanny Boruckiej

poniedziałek, 26 stycznia 2015

No to wracamy do żywych!

Pożegnania są okropne i mimo, że w czwartek sie widzimy to jest ciężko!! To były takie miłe dni. Fajnie było odpocząć od wszystkiego, nawet od YouTube. Wczorajszy Live był bardzo spontaniczny ^^ nie wierze, że zjadłam mydło Haha moj internet jest masakryczny, dlatego zacinało. Zadzwoniliśmy do kilku widzów, Igor pokazał milion razy stopy, odpakowalismy kilka paczek i nawet Karol wpadł na chwilkę. Teraz siedzę na korytarzu w szkole i to sobie piszę. Igor jest w pociągu do Wrocławia! SMUUTNO! dzisiaj postaram sie popracować chociaż praktycznie nie śpię od 2 dni :) moje oczy krzyczą!! No dobra... Teraz skupiam sie na szkole... Jasneee

Keczuuup z tostem. Igor chyba nie lubi smaku chleba. FUUUJ
P.S. smuuuuuuuuuuuuuutno... toooo będą dłuuuuuuugie 3 dniiiiiiiii.........


niedziela, 25 stycznia 2015

Stuuudniówka :) Ale impreza, fotki, świry HuHuHu

Przepraszam, że tak długo nie pisałam.. Hmm w sumie tylko 2 dni.. No, ale był Igor i było baaardzo miło. Nadal zresztą jest. Jutro dopiero jedzie<3 Odprowadzi mnie do szkoły. Będzie dobrze, bo widzimy się potem w piątek. Idziemy do TVN'u, a potem koncert Gerarda i spotkanie z nim O.O AAA! Poznać Waya!!!! AAA! Ejjj.. ale wracając do studniówki.
Pewnie czekacie, aż powiem: "super impreza", "najlepsza w moim życiu", "ale było dobrze". No niestety. Definitywnie NIE. Zaczęło się od tego, że się spóźniliśmy, a może raczej.. Zagubliśmy się w czasoprzestrzeni. Tak odkładaliśmy na ostatnią chwilę wejście na tą salę, że NIE WESZLIŚMY! I potem trzeba było w trakcie części oficjalnej wejść tam i OLABOAGAGFWAENCDO! To było bardzo krępujące, wstydliwe i śmieszne. Siedzieliśmy tam i jakoś tak... Dobrze wiecie, że nie lubię imprez. Razem z moim kolegą z klasy, Łukaszem znaleźliśmy pokój dla dzieci. Było tam pełno zabawek, łóżko, małe krzesełka itd. Igor tak wariował HAHA Świr! Wymyślaliśmy jakieś abstrakcyjne historie, oglądaliśmy filmiki na YT... no potem jeszcze tylko na chwile wróciliśmy do stołu coś zjeść. Hmm.. o 00:00 już byliśmy u mnie w domu. Takk super minęła mi impreza. haha Najfajniej było właśnie u mnie. Nie spaliśmy do 7 rana i kolejny dzień cały wyleniuchowany. 
Wnioski są jedne: SPĘDZIŁAM moją studniówkę w pokoiku dla dzieci bawiąc się zabawkami. Totalnie normalne :) Było super... i jest super. i Igor wraca z prysznica. Idę. dzisiaj moje zrobimy live'a czy coś :) bo cały czas mam poczucie winy, że nie ma filmu na weekend! Jestem szczęśliwa, trzymajcie kilka zdjęć.


 
Ta fotka z tym misiem jest taka śmieszna. Ona opisuje idealnie to co działo się w tym chorym pokoju.
hahah

P.S. WIECIE, ŻE... ZACZĘŁAM PIĆ KAWĘ! Fuuuj. 
no ale piję.. Ech.. TAKA z cukrem i mlekiem, nawet... niedobra :)




piątek, 23 stycznia 2015

Nasjfajniejsi goście ever ^^ ale super dżampreS$SSka

Ogólnie jest super! Igor przyjechał. Najpierw taki szok, ale też szczęście. Super! Nie wiem co pisać, bo się teraz patrzy i czuję się obserwowana. IGOR JEST GŁUPI. hehe No ogólnie jest extra! Tak miło! Poszliśmy spać o 6:00 rano. Tak się miło gada i słucha muzyki.  OGÓLNIE WOW! Żałuję, że Igor musi dzisiaj iść ze mną do tych wszystkich ludzi. Ech.. Taki fajny człowiek musi takie kitowe rzeczy zobaczyć. No, ale z nim będzie spoko. Tak kurde........... AAAle fajnieeee... A no i był KAROL też. haha Pokazał nam pierwszy raz swoją muzykę. WOW. Zaskok. Jednak te 4 lata siedzenia w chacie dało radę. Kurcze. serio. Kiedyś jak wyda płytę posłuchacie geniusza. My z Igorem idziemy szykować się na smródniówkę. 





P.S. Hmm,, nie wiem co nagrać - może taki daily ze Studniówki.. coś a'la FIOLETOWA IMPREZA na SzalonejZuzi? co? :) Pomyślę ^^