OFICJALNY BLOG Zuzanny Boruckiej

niedziela, 28 grudnia 2014

Nocny, depresyjny post! -obiecuję, że ostatni!

[potraktujcie ten dziwny, niezrozumiały, niepasujący, gówniaty post jak jakiś wierszyk dla dzieci czy bajkę]
[taka sobie artystyczno-poetycka Zuzia]



Jestem małą śnieżną kulką,
która nigdy nie chciała być śnieżkiem.
Leżę sobie na chodnikach i na płotach pod sklepem.
Upadam wolno
Lecę powoli
i czuję dno
tak blisko.

Kiedyś poznam inną białą śnieżynkę,
pokocham każde z sześciu ramion
upadniemy
razem na płot pod sklepem
i będziemy razem
leżeć.


Nie wiem czy świat mnie taką lubi.
Nie obronię
Nie przytulę
Nie pomogę
Nie umiem
Nie mogę, bo jestem śniegiem.


Nie mam szczęścia co do miejsca
Zawsze zlecę w gorszą stronę
tu mnie przejadą
tu mnie zgniotą
tu mnie stopią
Miło byłoby gdybym
miała więcej sił

Leżę sama
w ciemnościach
leci ze mnie woda
topię się
od...
słońca


  Lubię lato, ciepło, upał
chciałabym
popłynąć statkiem
tak mi przykro,
że nie mogę
być normalna i 
szczęśliwa



Szukam swojej drogi,
swego miejsca
Szukam szczęścia


P.S. Wszystkie brzydkie zdjęcia sama robiłam... Post jest dziwny.
Siedziałam sama w pokoju i naszło mnie jakieś emo-myślenie.
Zaraz idę na kolację do restauracji... Ferie są super... Suuuper SUPER! super

teraz czekam na wasze analizy i interpretacje wiersza

FERIE 1 DZIEŃ - dojazd, domek, ja

NO TO JESTEM! Dojechałam do Krynicy Górskiej. Mam nadzieję, że mimo, że zdradzam miasto nie będę miała zaraz przed domkiem 40 osób :(:( Proszę. Chcę odpocząć...i tak się boję wyjścia na miasto... mam tylko RÓŻOWE WŁOSY pewnie nikt na mnie nie zwróci uwagi. No, ale to nie jest post o tym, że ludzie dziwnie patrzą na ludzi wyglądających inaczej! :)
UWAGA! Posty będą często... tak przynajmniej czuję. W górach zawsze mam takie refleksyjne tematy i ogólnie GÓRY MOJE MIEJSCE. Kocham to na zabój. Czuję się tutaj bardziej w domu niż w Laskowie. Tak mi miło. Mamy mały domek, ale w środku tyle pokoi! To jest super! Tak baaardzo przytulnie. 
31 grudnia będę musiała pojechać do Krakowa, a z Krakowa polecieć samolotem do Warszawy. Będę w programie śniadaniowym, ale agentka zadzwoni do mnie dopiero 29.12 i po prostu nie chcę oficjalnie mówić co, gdzie, jak. Po występie w tv wracam samolotem do Krakowa i znowu do Krynicy! W Sylwestra przyjadą do mnie znajomi! Kuba, Piotrek, Olga KULIK  i Wiktor :) Cieszę się, że spędzę z nimi czas. Czuję, że będzie super- moja pierwsza impreza z przyjaciółmi w życiu. Teraz kiedy wszystko przemyślę to poprzednie Sylwestry były okropne. Żałuję ich.
Jeśli chodzi o mój humor...
Jestem na miejscu, zadomowiłam się już... Mam super pokoik i rozpakowałam już rzeczy z walizki. Patrzę na statyw, lustrzankę, kamerkę i wiem, że mam tyyyyyle pracy i okropnie mnie to... CIESZY! Jestem nastawiona pozytywnie! Chcę kręcić, kręcić, kręcić i jeździć na nartach!!! <3 
Mam nadzieję, że kiedy wrócę do ohydnej Chodzieży wypełnionej ludźmi z jakimś moralem na poziomie 0 - będę gotowa na walkę. 4-miesięczną walkę ze swoim przełamaniem i próbą wytrzymania w mojej szkole chociaż jednego dnia. Nie napiszę posta w stylu: "Ludzie to świnie", bo wszyscy, którzy mnie zranili nie są warci osobnej dla nich notki. Mam tylko nadzieję, że kiedyś sprawdzą w słowniku termin: "uczucia" lub "emocje" i zapoznają się z tym, że inni ludzie je posiadają. W moim życiu nastąpił wielki przełom, a bardziej ktoś walną w moje życie siekierą. Nie chciałabym o tym pisać, dlatego chcę tylko śladowo zakończyć tak tą notkę - po to, aby ZACZĄĆ OD NOWA.. Jestem na wakacjach i będę szczęśliwa. Będę robiła dla was filmy i pisała posty. Będzie super. Przygotowują się do programu w tv i nawiązuję nowe współprace. Planuję nowy sezon i dużo zmian na kanale. Cieszę się, że jestem sobą. hah ^^

Fotki z 9 godzinnej jazdy - caaaaaaałą drogę spałam, serio! :) Wygoda na 3 siedzeniach<3


P.S. Dziękuję Ci rybo w garniturze! o.O






poniedziałek, 22 grudnia 2014

Nadzieja!

Ciężko mi się ogarnąć i żyć dalej. Czuję w sercu okropny ścisk. Taki fizyczny ból. Ciężko mi się oddycha i ze wszystkich sił nie dopuszczam do siebie złych myśli. Stało się coś strasznego.
Mam nadzieję na lepsze dni. Wierzę, że będzie super!
Właśnie dostałam sanki. Bardzo ucieszył mnie ten widok! Cały dzień leżałam w łóżku i nareszcie coś mnie z niego wyrwało.
W sobotę idę do fryzjera! Potrzebuję zmiany!!! Muszę odciąć się od złych wspomnień i iść dalej. Chcę zacząć nowy rok inna! Totalnie zmieniona. Sylwestra spędzę ze wspaniałymi ludźmi. Mam nadzieję, że wyjazd w góry sprawi, że będę szczęśliwa. Na styczeń mam dużo fajnych propozycji z wyjątkowymi osobami.


Tyle ludzi mnie wspiera. Tyle ludzi wierzy we mnie! Wszyscy chcą, abym była szczęśliwa! Super uczucie. Taka siła małych aniołków. :) TAK MÓWIĘ O WAS. O widzach itd. heh ^^ aż mi głupio za takie liryczne porównania. DZIĘKUJĘ!
Wydaje mi się - gdzieś głęboko w to wierzę, że jestem osobą wartą wszystkiego. Zasługują na docenienie i traktowanie mnie tak jak traktuje się ludzi. Nie chciałabym nigdy być przez kogoś oszukiwana, bo na to nie zasługuję! Potrafię dużo od siebie dać. 
jeśli ktoś tego nie widzi to jego strata

Powinnam ukrywać kolory włosów na jakie chcę się pofarbować, ale nadal nie jestem pewna i może wy mi pomożecie. 



ACHH!!!
JUŻ SAMA NIE WIEM!
ALE NA 100% BĘDĄ SZALONE WŁOSY ^^

Zuza

Jestem własną wizją świata!

(tytuł posta jest sloganem reklamowym Nikona- nie dość, że mam Canona, to jeszcze to motto pojawiło mi się przed oglądaniem najdurniejszej komedii na świecie)

No witam.
Dawno nie pisałam... ojj dawno. Ale to się zmieni! KOŃCZYMY ROK!
...nie powinnam pisać "kończymy rok" tylko ZACZYNAMY ROK.
Nowy Rok! WOW! Wy już macie plany na niego? Macie marzenia? Macie pomysły, które musicie wykonać? JA MAM!
Chcę zacząć swoje życie od nowa :) Będzie cudownie. Najgorszym aspektem jest dokończenie szkoły (tylko 4 miesiące) potem matura, której się nie boję i WOLNOŚĆ.
Jak przeżyję te 4 głupie miesiące to będę wolna i najszczęśliwsza na świecie. 
Teraz ciężka walka o siebie. Okropnie dużo pracy! Trzeba myśleć pozytywnie.

Mam teraz farbki i inne materiały do malowania i zaczynam. Będę malowała co chcę. Będę zaczynała. Najpierw tło, potem detale... Wszystko delikatnie. Uda mi się!

Moje życia tak diametralnie się zmieniło. Czuję się jakbym wpadła do głębokiej rzeki, albo raczej wrzątku. Boję się, ale ten strach mnie motywuje. Wypłakałam się już tyle w tym roku i teraz znowu mam kontynuować etap: "wycie"? TERAZ jestem silna! 2015 szykuje tyle niespodzianek.

Traktuję wszystko co stało się tutaj (w przeciągu tych 19 lat) jako etap wstępny do życia. Taka pewna lekcja - pokazanie głównie błędów, porażek, smutku. Ale to dobrze! Mój "pierwszy etap życia" był bardzo ciężki i dlatego kolejny będzie idealny. Nie powtórzę błędów, które zrobiłam i przede wszystkim nie będę myliła się co do ludzi, którym warto ufać.
To co przeżyłam w moim rodzinnym mieście (włączając szkołę itp.) to jakiś koszmar.
Jedyne co mi wyszło do Youtube. To Wy! To ta piękna społeczność i piękna pasja, którą mam. Teraz kiedy myślę ile osiągnęłam - WOW! Super.

Pamiętajcie, że źli ludzie nie są Was warci! Ostrożnie dobierajcie przyjaciół. Czasami człowiek potrafi być taki okrutny- jak zwierzę. Potrafi totalnie rozgryźć wasze serce. Musicie uważać! Ludzie to Dracule!

Kocham Was! Nieważne ile macie lat i skąd jesteście. Dziękuję Wam za wszystko!
Chciałabym mieć z Wami bliższy kontakt. Chciałabym móc wszystkich poznać i przekonać się jakie macie serca. Jestem pewna, że wiele z Was ma takie jak moje. Wierzę, że jesteście wyjątkowi i macie w sobie wiele dobrego.

Dziękuję,
Zuza


sobota, 15 listopada 2014

A może by tak coś tutaj napisać...

Jako, że pobiłam mój rekord najdłuższego niepisania na blogu ever, stwierdziłam, że coś grychnę. 
Jest 2 w nocy i jestem po odcinku Vampire Diaries (NIE MAM POJĘCIA dlaczego zawsze jakieś rozmyślenia napadają mnie po tym serialu) po prostu oglądam to od początku... Czasami podczas oglądania odcinaka czuję jakbym oglądała go 4 lata temu - takie przeniesienie w czasie. Mając 14 lat tak samo to oglądałam. Ogólnie bardzo lubię wampiry ;) te z Pamiętników najbardziej. hehe
No nieważne... O czym to ja mogę pisać. O WAS! O Youtube! W sumie o moim życiu. Chyba jestem strasznie nudna, bo jedyne o czym myślę i gadam to właśnie to. Trudno unikać tak ważnego aspektu w moim życiu. Hmm. Dawno nie było Simsów... Widziałam już falę oburzenia u niektórych. Przepraszam, ale jestem człowiekiem :( (niestety) też chciałabym być wampirem, wtedy na 100% zdążyłabym nagrać film na sobotę, iść na korki z matmy i angielskiego, jechać na pocztę, dokończyć dom w Simsach i nagrać GAMEPLAY! Nie dałam rady... Jutro (dzisiaj) czeka mnie fryzjer, dokończenie i publikacja sobotniego vloga i 18 koleżanki. W niedzielę spróbuję! Mam problemy z programem do nagrywania ekranu, bo po aktualizacji zniknęła funkcja przechwytywania ekranu. Jestem strasznie zła - muszę w takim razie pobrać nowy program (Karol jakiś fajny polecał mi niedawno). Jestem taka sfrustrowana... nie mogę przejść 3 misji w Candy Crush. ech -.- A tak chciałabym do 246 lvl. Jutro impreza to będę miała dużo czasu na granie. Niestety boję się o swoją "rozrywkowość, przebojowość i duszę towarzystwa". Jestem raczej jak drętwy, zamyślony poszukiwacz przygód w owocach ze stołu. Taka jakaś... Ż A L O W A. Nie tańczę, nie piję i nie mam takiego czegoś: "Hej! Nie znamy się, ale będziemy gadać teraz trylion godzin, bo jestem taka przebojowa i nie da się mnie nie lubić! Wbijam się w tematy, które chcesz usłyszeć. Umiem się wyluzować, a taka zabawa to dla mnie normalność." 
Zawsze miałam taki problem. Nie umiem walić 'bajery'. Kiedy kogoś poznaję lub rozmawiam ze znajomym zaczynam szaleć. Kiedyś nawet zauważyłam, że moim odruchem obronnym jest pokazywanie tego co mam przy sobie. Strach przed konwersacją zagłuszam paplaniem o moich kolczykach w truskawki czy zombie butach. Kilka razy skończyło się na tym, że wyjmowałam poszczególne rzeczy z piórnika i opowiadałam o nich, żeby zagłuszyć ciszę. Chyba słabo, że o tym piszę. Wiele osób mnie zrozumie, ale ci normalni pomyślą, że jestem dziwna. Normalniuchy.


 P.S. Żeby nie było pusto wklejam mnie w Sugar Skull make-up'ie :)

Zuza

sobota, 25 października 2014

The Sims 4, EA Games - zdjęcia, gadżety, świat EA

Jestem już w domu! Dzisiaj był szalony dzień. Już o 10:30 byłam w EA Games, a przed moim hotelem zastałam dwie fanki siedzące na kocu z plakatem Banshee! niesamowite Baardzo miłe :) 
W siedzibie było extra! Wszędzie Simsy! Poznałam ciekawych ludzi. Marysia jest bardzo miłą osobą. Pyszny i Karol zabawni i szczerze wcześniej ich nie znałam, ale robią super rzeczy. Szacunek. No i Jessica bardzo sympatyczna osoba. 
Cieszę się, że miałam okazję tam pobyć. Udzieliłam wywiadu i nagraliśmy film- wszystko pewnie wkrótce pojawi się na kanale The Sims ;)

Ps.
Dostaliśmy fajne prezenciki :) koszulki z nickiem i torbę simowych gadżetów. 

Warszawa, The Sims 4, zdjęcia!

Dzisiaj jestem w Warszawie! Przyjechałam tutaj, ponieważ w sobotę mam meet up The SIms 4. EA Games zaprosiło mnie do swojej siedziby. Myślę, że będzie fajnie. Pogramy w Simsy, porozmawiamy i pewnie nagramy jakiś film ^^ Nie mogę się doczekać... :)
A teraz wklejam kilka fotek z Wawy i z podróży.

Ps. Jestem potwornie zmęczona! Jutro o 10:30 muszę być gotowa na Simowe spotkanie. Dobranoc ^^

Zuza