Hmm.. co się działo po Warszawie? NIEDZIELA- montowanie 1 części vloga, PONIEDZIAŁEK- montowanie 2 części vloga, WTOREK- montowanie Śnieżynki#5, ŚRODA- zmontowałam Simsy#34... no ogólnie.. pracuje sobie.. CHOCIAŻ dzisiaj dałam sobie troszkę luzu i spałam :3 ...jakieś 3h! Tak jestem super :) Do wszystkiego dochodzą korki z anglika w poniedziałek, korki z matmy we wtorek.. a dzisiaj pisałam poprawę i.. chyba DOBRZE MI POSZŁO. Szok! Nie mogę zapeszać, ale czułam się super po napisaniu tego. W zasadzie jeśli chodzi o szkołę to... Guóqiwqqo. Mój kolega jest chory i bez niego totalnie samotna jestem. Igor dzisiaj wstał jakoś o 14:00 i też nie miałam z kim smsować! Horror :) Chociaż często mam tak, że jestem szczęśliwa z samej możliwości pisania do kogoś. Np. wysyłam Igorowi fotki i głupie teksty i historie i opisuje i potrafię zrozumieć: "okej! śpi! odpisze mi za 7h" ale fajnie, że jednak mogę do kogoś coś pisać.. rozumiecie.. Sama możliwość jest fajna. Ogólnie super uczucie mieć chłopaka o.O Dum-dum-dum... Serio takie miłe i pocieszające. Dawno się nie czułam taka nie-sama. Mimo, że mieszka we Wrocławiu to jest taką osobą której wsparcie czuje się nawet z daleka. Fajnie... serio fajnie... teraz tylko jakoś tak mi smutno... może za dużo pracuję, może za bardzo tęsknię, może szkoła mnie przytłacza... nie wiem.. taka już jestem wiecznie smutna zuzia.
P.S. PIĄTEK, PIĄTEK, PIĄTEK.. CHCĘ PIĄTEK!!


