Ostatni dzień bez szkoły - miła kolacja z przesympatycznymi ludźmi :)
We wtorek byłam prezentem urodzinowym dla Janka, syna Pani Beaty Tadli. Chłopak nic nie wiedział, ponieważ razem z jego mamą wszystko sprytnie ukryłyśmy. Jego reakcja na wieść, że mnie pozna była cudowna! Taka jestem dumna, że mam takiego widza. Przesympatyczny i mądry! Kiedy przyjadę do Warszawy na 100% oprowadzi mnie po niej. Zaskakiwała mnie jego wiedza na temat tego miasta. Oczywiście Pani Beata również jest miłą i ciepłą osobą. Bardzo fajnie mi się z nimi rozmawiało i spędzało czas. Janek ogląda mnie baaardzo długo i wiedział nawet rzeczy, które ja sama zapomniałam. Cieszę się, że poznałam tak dobrych ludzi. Teraz coraz trudniej będzie mi zaufać innym, a jeszcze w tym roku zmierzę się z wielkim wyzwaniem- przeprowadzką do Warszawy.
No nic. Teraz czas skupić się na szkole i pracy. Jestem szczęśliwa! Ta przerwa dobrze mi zrobiła. Święta, Sylwester, występ w PNŚ, nowy sezon! Achh.. Było świetnie :)
TERAZ CZEKAMY NA FERIE <3 Moje województwo ma ostatnie - pod koniec lutego.
Zdjęcia niestety jakościowo klapa, ponieważ w restauracji było baaardzo mało światła.

P.S. Pozdrawiam serdecznie Janka i Panią Beatę :) Po przeprowadzce do Warszawy na 100% Was odwiedzę :)



































