OFICJALNY BLOG Zuzanny Boruckiej

sobota, 8 lutego 2014

Ostatni Dzień : (

Już jutro wracamy do domu. Tak bardzo chciałabym cofnąć się do Warszawy. Niestety jutro zobaczę swoje małe Laskowo i nie będę widzieć Olgi 24 h na dobę. Smutno mi... Dzisiaj chcę wykorzystać czas w 100%. Pójdziemy na fajny stok, na basen, na spacer, na jedzenie... Pokręcimy.. Poleżymy sobie... 
Wczoraj oglądaliśmy otwarcie Igrzysk. Bardzo fajne.... jak zawsze. Mimo wszytko lepsza była potem "Merida Waleczna" :) Piękna baja.. Kocham takie. Wzruszające i pięknie wykonane. 
O 14:30 mamy obiad. Potem jedziemy na Kotelnicę. Mam nadzieję, że nie będzie miliarda ludzi, chociaż właśnie oglądam TVP info i jest akurat wywiad z jakimś sportowcem, a on stoi właśnie na Kotelnicy. -.- Cholera.. No jak telewizja tam jest to co dopiero ludzie...
Wklejam dzisiaj zdjęcia z restauracji Szymkówka, ale i mnie z pierwszego dnia, do którego tak bardzo chciałabym się cofnąć.


P.S. Dostałam jakieś paczki! Jeszcze ich nie widziałam, bo są w domu..
 Ciekawe co to i od kogo O.O :):)


piątek, 7 lutego 2014

Czekolada, Góry, Olga, Narty = FERIE ! :)

Cały czas dostaję wiadomości w stylu DODAJ FOTY OLGI. Powiem wam tylko, że ona jest wstydliwa, kochana, nieśmiała i nie chcę się tak upubliczniać. Może kiedyś ją zmuszę. Czasami nawet mówi do mnie, żebym nie wstawiała jakiś fotek, bo zbyt fajne O.O Niestety nie mogę się z Wami dzielić wszystkim, ale i tak pokazuję bardzo dużo.
Dzisiaj piątek... ech... Jutro ostatni dzień : ( Strasznie mi smutno, że będę musiała wracać. Coś czuję, że łzy się poleją.
Byliśmy na spacerze... na jedzeniu.. spaliśmy... Teraz będziemy oglądać zimowe igrzyska w Soczi. Ja osobiście ciężko pracuję nad drugą częścią filmu z nart. :*:)


P.S. Obsesja na punkcie gorącej czekolady trwa!!

czwartek, 6 lutego 2014

Kolacja w Burym Misiu :)

Wczoraj wszyscy przejedli się na maxa. Pojechaliśmy do Burego Misia - definitywnie najlepszej knajpy w Bukowinie! :) Ja byłam najbardziej zachwycona gorącą czekoladą. Zdarzało mi się pić na stokach jakąś ohydną paczkową ciecz. U Burego wypiłam prawdziwą czekoladę ! Była świeżo stopiona i można było wyczuć jeszcze cząstki normalnej czekolady. Mniam! Piłabym całe życie :) Może dlatego po 30 sekundach nic już nie miałam : (
Jeśli chodzi o inne dania to wzięliśmy de volaille, kopytka, rydze na maśle, jagnięcinę, steka wołowego, frytki z prawdziwych ziemniaków, lody... Olga wzięła pitny miód! Fuj! Najsłodszo-alkoholowy napój ever. Jedzenie wyśmienite, ale nic nie równa się z tym, że cała restauracja jest zrobiona ze złomu przez niesamowitego Burego Misia :)
Kiedyś nagrałam o tym filmik.. Całkiem na początku youtuba. KLIK. Tam są szczegóły.:) Kocham tą knajpę. Jest dziełkiem sztuki, pysznym dziełem sztuki.


P.S.  Na youtube jest już filmik z pierwszej części nart. :) KLIK


środa, 5 lutego 2014

Narty Dzień 3

Rano byliśmy na spacerku. Wklejam zdjęcie, które zrobiłam. Teraz siedzę najedzona, bo miałam przed chwilą obiad. Nie mam pojęcia o czym mogę pisać. Mogłabym codziennie zachwycać się urokiem gór i mówić, że jest mi cudnie. :) 
Teraz jedziemy na narty. Później zjemy kolację w Burym Misiu. Jedna z najlepszych knajp w jakich byłam. Na początku youtuba zrobiłam nawet film z Burym Misiem. Kocham wystrój i jedzenie. Niesamowite miejsce. Jutro wkleję foty :)


P.S. Dzięki za wszystko kochani! Mam nadzieję, że macie tak cudne ferie jak ja.. lub, że w szkole nie jest tak źle.

wtorek, 4 lutego 2014

Narty Dzień 2

Cześć. Nareszcie mam zdjęcia ze stoku! :) Mama porobiła mi parę fot, kiedy zjeżdżałam itd. Robiłam jakieś głupie miny... hehe... Cały czas nie mam dużo materiału do filmu. Chcę żeby nie był za długi, ale też nie paro-sekundowy. Myślimy co możemy robić... Graliśmy już w karty.. Ale cholerka.. ile można.. Macie jakieś pomysły? CO MOŻNA ROBIĆ W GÓRACH? :> 4 osoby.. pies. duuuużo czasu.. :)


P.S. Na śniadanie były pyszne pączki :)

poniedziałek, 3 lutego 2014

Ferie, Narty, DZIEŃ 1

Wstałyśmy o 9:00. Śniadanie było pyszne. Wszystkie możliwe rodzaje płatków! Mniam. Potem NARTY. Na pierwszy dzień wybraliśmy mały stok. Szusowałyśmy jakieś 2,5 h. Tak mało, ponieważ po kolacji jeszcze raz idziemy. Jutro na 100% wybierzemy się na agresywniejsze stoki ^^.
Co tam u mnie? Jest cudownie! Ja kocham narty, góry, a jeszcze do tego dodać Olgę - która właśnie tańczy jak porąbana do muzy z ESKA.TV -.- hahah :)  Jaki muminek!
Po nartach zrobiłyśmy rundkę wokół naszego mieszkanka. Parę filmów nagrałam. Grałyśmy w ping-ponga długo. Później leniuchowanie, tv, obiad. Teraz idziemy na spacer i mam nadzieję, że będą ładne fotki.
Jak wam mijają ferie, a jak nie ferie to jak mija wam SZKOŁA? hihi.. Współczuję.


P.S. No normalnie... to będzie NAJPIĘKNIEJSZY TYDZIEŃ W MOIM ŻYCIU !:)

niedziela, 2 lutego 2014

Dwa dni w Warszawie !

JAK JA SIĘ CIESZĘ, że mogę w końcu coś Wam napisać. :) Jestem wyczerpana. Leżę w wyrku i czekam, aż Olga się wykąpie. Idę od razu po niej. Taka podróż potrafi człowieka zniszczyć. ACH, ZAPOMNIAŁAM - nie napisałam gdzie jestem. Narty w tym roku spędzę znowu w Bukowinie Tatrzańskiej. Spodobało nam się tutaj. Zresztą najważniejsze, że jestem w Olgą. Mam wi-fi, czyli kontakt z Wami i mam moją kochaną lustrzankę. Ale zanim Bukowina - opowiem Wam jak było w Wawie. 
Byliśmy tam przejazdem; tylko na dwa dni. Mam wiele myśli dotyczących stolicy, ale może i lepiej by tego tutaj nie pisać. Nagrałam parę filmów i będą one już w tym WIELKIM filmie z całych ferii. Mimo, że dużo nie zwiedziłam, bo większość czasu gubiliśmy się - chodząc z miejsca na miejsce. Byłam w Złotych Tarasach. Kupiliśmy parę rzeczy takich jak: książka, breloczek, buty i płyta. Ach. Solowa płyta Roguckiego. Być może będę już wybredna, ale cholera, żeby w warszawskim empiku (dwupiętrowym) nie było płyt, które szukałam. Być może słucham jakiejś super niszowej muzy (Nie wydaje mi się.) lub po prostu jest mały wybór. No płytę The Kooks szukam W SKLEPACH od roku! Najlepszy empik jeśli chodzi o wybór to definitywnie ŁÓDŹ - Manufaktura. :)
Podeszło do mnie nawet parę osób. Zawsze się wstydzę takich rzeczy. Szczególnie jak robią sobie ze mną zdjęcia. 
Olga właśnie wyszła z prysznica. Powoli się zbieram. Jeśli chodzi o Warszawę to zjedliśmy tam pyszny obiad. Mmm. Pierogarnia godna polecenia każdemu! A babka polana cała czekoladą - mistrzostwo !
Teraz po parogodzinnej podróży padam na ryjek... Pozdrawiam Was wszystkich... Kocham.. Jutro dodam fajowe foty.. Nareszcie NARTY<3 Ach.... stok.. ja... narty... KOCHAM.


P.S. Ale mam zaległości.. Wszędzie nowe komentarze i wiadomości.. Jak ja to przeczytam. Nie było mnie dzień w internetach.. Cholerka... Po kąpieli się za to zabieram : )