Dzieciak ze mnie... Niby 19 lat, a umiejętności życiowe (bo tak to nazwę) stoją w miejscu! Cud, że umiem wsiąść i wysiąść z pociągu. Niedługo jadę do Warszawy i znowu wieczne poplątanie: jaki hotel, jak dojechać, jak przeżyć?!?! Leżę teraz w pokoju i czuję wielki strach.. Nic nowego. Mój strach jest chyba tematem numer jeden tutaj! Boję się... całego tego życia w sumie. Jutro mam ostatnią maturę - ustny angielski. BOJĘ SIĘ! Nie czuję się na siłach. W sumie to oficjalnie koniec szkoły. Dziwne uczucie.. Jestem już dorosła. Teraz rodzice nie zrobią wszystkiego. Muszę sama działać. Muszę uczyć się samodzielności.. Niedługo być może mieszkania sama. Teraz odpowiadam za siebie. Moje życie w moich rękach.. Jaka presja.. Co robić? Co dalej? Studia, praca, mieszkanie? Już nikt mi nie pomoże.
Dzisiaj wróciłam z Wrocławia. Chcę już Igora z powrotem.. Z nim mój humor jest lepszy. W domu, kiedy jestem sama popadam w smutki. Boję się... Najbliższe 4 dni będą takie odpowiedzialne. 23 maja mijają dokładnie 4 miesiące z Igorem ;) Ciesze się!
Ta przyszłość jest taka niepewna, straszna, trudna! Jestem dzieckiem. Muszę się ogarnąć trochę. Najbliższe dwa filmy na kanale będą.. inne.. Tak bym chciała już ruszyć z nowym sezonem, bo wiem, że wtedy wpadnę w wir pracy.. Będę kręcić i będę systematyczna.. Będę coś robić - będę czuć się ważna.. coś znacząca. Teraz mam jakiś taki zastój.. blokadę. Mam doła. Nie umiem. Już sama nie wiem co chcę tworzyć. Nowy sezon potrzebuje tylu rzeczy. Musiałabym ogarnąć pokój, naprawić komputer, kupić kamerę i rekwizyty, zająć się grafiką.. Cholera.. tyle pracy. Nie wiem. : (
Niech w końcu spanie na mnie jakaś dziwna siła, odwaga i moc!
Pierwszy raz nie dam P.S. :) hyhy dziwne uczucie

P.S. Żartowałam :)
Zuzanna Borucka